Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do godz. 15 na koncie 29. Finału WOŚP było ponad 52 mln zł. Pieniądze na laryngologię i otolaryngologię dziecięcą - cel tegorocznej kwesty - zbierało w Polsce i za granicą 120 tys. wolontariuszy; powstało ponad 1,3 tys. sztabów.

– Samo wymienianie miejsc, gdzie gramy, to moja ulubiona mantra – mówił na pierwszej finałowej konferencji prasowej Jerzy Owsiak. Jak wyliczył, do Orkiestry przyłączyli się w tym roku Polacy w m.in.: Indonezji, Islandii, Wietnamie, Meksyku, Afganistanie, Danii, Wenezueli i Stanach Zjednoczonych. Finał zakończył się już w Australii, gdzie zebrano ponad 23 tys. dol. australijskich.

Jerzy Owsiak od godz. 8.30 kierował finałem ze studia zbudowanego na placu Defilad w Warszawie. Jak mówi szef Orkiestry, w dzień finału to studio stało się „centrum świata".

Studio powstało 10 dni. Ma powierzchnię 2,6 tys. m kw., w tym ponad 1 tys. zainstalowanych punktów świetlnych. Ze 172 z nich powstała piramida przed studiem, na której są wyświetlane informacje o tym, co się dzieje w środku, z harmonogramem i aktualną zebraną kwotą.

Przed bramą wejściową na teren finału nie było tłumu, który stał tu w poprzednich latach. Nie było też kolejek chętnych do zajrzenia do studia, z którego Jerzy Owsiak prowadzi zbiórkę i łączy się ze sztabami. Powód: pandemia, można wejść tylko ze specjalnymi zaproszeniami.

Jerzy Owsiak, studio 29. Finału WOŚPJerzy Owsiak, studio 29. Finału WOŚP Michał Kwaśniewski

Za to wielu wolontariuszy można było spotkać w centrum Warszawy. Kwestują nastolatki, dorośli i kilkuletnie dzieci. - Ta pani już ma serduszko, poproś kogoś innego - rozmawiają dwie dziewczynki przy wejściu do Metra Centrum. Przechodząca kobieta zatrzymuje się i wrzuca pieniądze. - To jeszcze jedno serduszko dla pani - mówi szczęśliwa wolontariuszka. Podobnie było w całej Polsce.

Każdy, kto wchodzi do studia Orkiestry, przechodzi szybki test na koronawirusa. Jest 12 stanowisk, w których przeprowadzane jest badanie, i drugie tyle w rzędzie naprzeciwko, gdzie czeka się na wynik testu. Badanie przeprowadzają członkowie Medycznego Patrolu, szczelnie ubrani w kombinezony, gogle i przyłbice. Na wynik czeka się kilka minut.

Testowanie na koronawirusa przed wejściem do studia WOŚP podczas 29 finału.Testowanie na koronawirusa przed wejściem do studia WOŚP podczas 29 finału. Anita Karwowska

Jeśli jest negatywny, można wejść dalej. Ale nadal w maseczkach, każdy z butelką płynu dezynfekującego. W czerwonych koszulkach krążą wolontariusze Pokojowego Patrolu, w czarnych - ekipa WOŚP. Do tego goście - lekarze, dziennikarze, patroni medialni i artyści, którzy biorą udział w licytacjach na WOŚP.

W centralnym miejscu namiotu stoi czerwone ferrari, największa atrakcja tegorocznych aukcji, którą przekazał Radosław Kotarski, twórca kanału Polimaty na YouTube. W niedzielę po południu cena auta przekraczała 450 tys. zł. - Myślałem, że silnikiem tego samochodu zagłuszymy to studio, ale jest tu tak głośno, że ferrari jest w porównaniu z tym wszystkim cichutkie - żartował Kotarski.

WOŚP zapowiedziała, że będzie grać bez przerwy od sobotniego wieczoru do północy w niedzielę. W finałowym studiu jest więc cały czas głośno i kolorowo, ale luźno. Są dwie sceny, tradycyjnie największy telebim wyświetla aktualny stan zbiórki. Co chwila zmieniają się cyfry.

– Jest spokojnie, piękna pogoda, co sprzyja bieganiu, spacerom. Bądźmy solidarni, oprócz szczepionki to coś, co nam w tym trudnym momencie pomoże. Dzisiaj chcemy dać wam wszystkim jak najwięcej wsparcia – podkreśla w czasie finału Owsiak. Dziękuje Strajkowi Kobiet za wsparcie i apel, aby w dniu finału nie było protestów.

W studiu medycznym, gdzie fundacja prezentuje sprzęty, jakie kupuje dla szpitali, o zakupach WOŚP opowiada m.in. Lidia Niedźwiedzka-Owsiak, dyrektor medyczna fundacji.

- Finałowi towarzyszy bieg "Policz się z cukrzycą". Za pieniądze za pakiety startowe kupujemy pompy insulinowe dla kobiet w ciąży z cukrzycą. Pomogliśmy w ten sposób ponad 4,5 tys. Polek - mówi. W tym roku do biegu zarejestrowało się ponad 14 tys. osób, dwukrotnie więcej niż w ubiegłym.

Wszystko w studiu WOŚP podporządkowane jest relacji telewizyjnej w TVN i transmisji online na YouTubie KręciołaTV i WOŚP. Jerzy Owsiak co kilkanaście minut rozmawia przed kamerami z gośćmi i łączy się ze sztabami w innych miastach. Wszystko jest rozpisane co do minuty.

Gorąco zrobi się tu o godz. 22, kiedy Owsiak poprowadzi licytację złotych serduszek i złotych kart telefonicznych. Już przed południem zadeklarowane w tych licytacjach kwoty przekroczyły 2 mln zł.

Poza kwestami ulicznymi większą niż kiedykolwiek wcześniej rolę, również z powodu pandemii, odgrywają zbiórki elektroniczne. Powstało ponad 21 tys. eSkarbonek – w zeszłym roku było ich ok. tysiąca.

Wielką popularnością cieszą się aukcje Allegro dla WOŚP. To ponad 270 tys. licytacji, które do niedzielnego popołudnia osiągnęły ponad 19 mln zł. Wielką Orkiestrę tradycyjnie wspiera „Wyborcza" - do niedzieli na naszych licytacjach i w eSkarbonce zebraliśmy ponad 90 tys. zł.
---
Pisz: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.