Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mam 73 lata i mieszkam w Poznaniu. W najbliższym punkcie szczepień - Poznań Bukowo - mnie i żonę (71 lat) zapisano wstępnie na szczepienie. W poniedziałek okazało się, że te wstępne zapisy są nieważne. Zgodnie z zaleceniami rządu zarejestrowałem się z żoną za pomocą SMS i: pełen sukces.

Otrzymaliśmy terminy 2 i 6 kwietnia, ja w Ostrowie  Wielkopolskim, a żona w Kaliszu. Łącznie musimy przejechać prawie 1200 km, aby się zaszczepić.

To rzeczywiście jest Narodowy Program Szczepień.

Nie liczę oczywiście na pomoc redakcji, ale sygnalizuję, jak wygląda szczepienie.

Czytelnik 

Czekamy na Wasze listy, komentarze: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.