Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Śledziłem ostatnie wydarzenia w Polsce. I jak mantra wraca do mnie powiedzenie Kisiela o tym gdzie można się zacząć urządzać. ["To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać"]. Moim zdaniem tak wygląda właśnie sytuacja w waszym kraju.

Sztorcowanie dziennikarzy

Arogancja władzy osiągnęła dotąd niespotykane szczyty. Lata PRL-u to jest pikuś w tym, co urządza swojemu suwerenowi władza tzw. Zjednoczonej Prawicy.

Lekceważenie, z jakim spotykają się dziennikarze ze strony rządzących, nie ma równych na świecie, nawet prezydent Putin próbuje zachować jakieś pozory, rządzący w Polsce nie widzą takiej potrzeby. Szczególnie ordynarnie zachowuje się pan „Hiper“ marszałek Terlecki, ale przecież to nie jest jakiś wyjątek. Na konferencjach prasowych dziennikarze gromieni są za swoje pytania, przez pożal się Boże rzeczników prasowych. Oczywiście media rządowe mają tam specjalne przywileje.

Moje ferie lepsze od waszych

Własne nieudacznictwo przypisywane jest natychmiast jakimś wrażym siłom, a prym wiedzie w nich Republika Federalna Niemiec, no i sprawca wszystkich kłopotów Unia Europejska, do której "na swoją zgubę" należycie.

Kiedy zaproszeni do propagowania szczepień na koronawirusa  aktorzy i inni znani ludzie odsądzani byli od czci i wiary, to szczepionki dla prominentów PiS-u nie budzą już większych emocji, niestety również u obywateli.

Była wicepremier Emilewicz ze swoją rodziną na zaśnieżonych stokach. Jej latorośle szusujące na nartach, kiedy reszta miała grzecznie siedzieć w domu w czasie ferii. No cóż, moje ferie są lepsze od waszych!

Opozycja podzielona jak nigdy

Pan Szymon Hołownia, wyłuskuję raz po raz pojedynczych posłów, i nie wróży to nic dobrego. Opozycja zamiast zjednoczyć się jak w latach 89. ubiegłego wieku, jest podzielona jak nigdy dotąd, każdy próbuje gotować swoją własną zupkę. Zjednoczoną prawica święci swoje triumfy. Ustawa mandatowa, przenosiny karne prokuratorów itd., itd. Można wymieniać bez końca.

Skrzywdzone dzieci

Naprawdę zmroził mnie jednak wczoraj reportaż w Radio TOK FM pod tytułem „Piecza”.

Obnażone w nim karygodne zaniedbania i znieczulica władzy w stosunku do dzieci są nie do pomyślenia w normalnym demokratycznym świecie. To czasy Ceausescu, kiedy w rumuńskich domach dziecka wegetowały zagłodzone, wystraszone dzieci.

Pamiętam, jak pan Jaki krzyczał z mównicy sejmowej, jak to w Polsce od czasu rządów prawicy sytuacja rodzin się poprawiła. Jak to głównym ośrodkiem zainteresowania obecnej władzy jest rodzina. Szczególną moją uwagę zwróciło sformułowanie pana Jakiego, że "rodzina jest bijącym sercem kraju". Tak, ma pan rację, szczególnie to bijące jest godne podkreślenia.

Pandemonium rejestracji na szczepienia

Bałagan, żeby mocniej nie powiedzieć, w przygotowaniu szczepień na COVID-19, pokazuje amatorszczyznę, ignorancję i totalny chaos! Rządzący, mając czas na przygotowanie logistycznych rozwiązań, nie zrobili nic! Jak można kazać starszym, schorowanym ludziom stać godzinami w kolejkach, żeby mogli zarejestrować się na szczepienie? Jak można co chwilę zmieniać zasady? Jak można tak nie szanować ludzi?

Obywatel/ka Unii Europejskiej, M.G.J.

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.