Strajk Kobiet popiera prawie 70 proc. Polaków, w tym prawie co trzeci zwolennik PiS. - Również oni nie akceptują tego, że PiS zamiast rozwiązywać problemy i zarządzać państwem, zajmuje się atakiem na kobiety - komentuje Marta Lempart.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Ogólnopolski Strajk Kobiet opublikuje dziś badania opinii Polaków o skali poparcia dla Strajku, rozpoznawalności jego głównych postulatów i roli na scenie politycznej.** Poznaliśmy je jako pierwsi.

Jak wynika z sondażu, większość Polaków słyszała o Strajku Kobiet (95 proc.), a co piąta osoba przynajmniej raz brała udział w organizowanym przez SK proteście.

Poparcie dla SK deklaruje 69 proc. badanych, z czego połowa popiera go całkowicie, a pozostali częściowo. 

Najwięcej zwolenników jest wśród osób o lewicowych i liberalnych poglądach. 98 proc. całkowicie popierających Strajk uważa, że ludzie powinni mieć prawo do korzystania ze środków antykoncepcyjnych, 97 proc. jest za dostępem do in vitro, 87 proc. popiera prawo do bycia w związkach homoseksualnych, 78 proc. prawo do zawierania związków małżeńskich przez pary homoseksualne. 

Ale Strajk Kobiet ma również poparcie w części środowisk konserwatywnych. Wśród osób deklarujących chęć głosowania na PiS, aż 28 proc. deklaruje poparcie dla Strajku Kobiet.

W podziale ze względu na wiek SK cieszy się największym poparciem Polaków powyżej 55. roku życia (ponad 60 proc. w pełni lub części popiera postulaty). 

Główne powody poparcia Strajku to: walka o pełnię praw kobiet (28 proc.), sprzeciw wobec ograniczenia prawa aborcyjnego (28 proc.) i chęć obalenia rządu PiS (15 proc.). Największą determinację do zmiany władzy deklarują starsi sympatycy Strajku – co czwarty zwolennik SK po pięćdziesiątce podaje to jako główną przyczynę udziału w protestach.

Poparciu dla Strajku Kobiet towarzyszy wiara w skuteczność tej inicjatywy. 66 proc. jego sympatyków ma przekonanie, że protesty przyniosą skutek, a wśród osób, które wzięły udział w protestach, 85 proc. wierzy w ich moc sprawczą. 

Marta Lempart – dla sympatyków odważna, dla przeciwników wulgarna

Jako liderkę SK najwięcej osób wskazuje Martę Lempart (68 proc.). Pod względem rozpoznawalności w zestawieniu z politykami i innymi aktywistami Lempart plasuje się na trzeciej pozycji – za Szymonem Hołownią (rozpoznaje go 80 proc. badanych) i Rafałem Trzaskowskim (79 proc.) z wynikiem 58 proc. Na dalszych miejscach znaleźli się m.in. Barbara Nowacka (48 proc.), Michał Boni (42 proc.), Joanna Scheuring-Wielgus (39 proc.) i Klementyna Suchanow (12 proc.).

Wśród osób, które całkowicie popierają SK jego liderka oceniana jest pozytywnie, jako osoba odważna, silna, ambitna i inteligentna. Przeciwnicy Strajku opisując Lempart najczęściej sięgają po określenia "krzykaczka" i "wulgarna".

 Co dalej z protestami? 

Strach przed zakażeniem koronawirusem i lęk przed agresją ze strony przeciwników Strajku ma wpływ na decyzję badanych o ewentualnym dalszym udziale w organizowanych przez SK protestach i marszach. Przede wszystkim obawiają się tego starsze osoby. Wśród sympatyków Strajku po pięćdziesiątce z powodu lęku przed COVID-em 40 proc. osób rezygnuje z udziału w kolejnych protestach. 

Komentarz Marty Lempart: Ludzie wierzą w nasz wspólny sukces

– Jesteśmy narodem malkontentów, ale nie w tym przypadku – wyniki badania pokazały, że ludzie popierający Strajk Kobiet wierzą, że nasze działania mają sens i przyniosą zmianę.

Mimo brutalności policji, wymierzonej w SK rządowej i kościelnej propagandy, nie rezygnują. Dla mnie osobiście ta świadomość, że ludzie sami się organizują i wiedzą, po co to robią, to wielkie wzmocnienie – osobiście zakładałam, że większość osób chodzi na protesty, żeby się wykrzyczeć, poczuć wspólnotę, albo wręcz z poczucia obowiązku – patriotycznego, wolnościowego. A nie, że aż dwie osoby na trzy wierzą w nasz wspólny sukces.

Największe poparcie dla SK deklarują kobiety po pięćdziesiątce. One pamiętają czasy, kiedy aborcja była legalna i zdają sobie doskonale sprawę, że to kobiety ponoszą konsekwencje ograniczenia ich praw.

Wymowne jest też to, jak duże poparcie ma SK wśród elektoratu PiS. Dla partii władzy to sygnał, że nawet jej wyborcy nie akceptują tego, że zamiast rozwiązywać realne problemy i zarządzać państwem, PiS zajmuje się atakiem na kobiety.

Chcemy coraz mocniej wspierać osoby działające pod szyldem Strajku Kobiet. Powołujemy w tym tygodniu fundusz "Akcja", z którego będziemy wspierać nowe inicjatywy, pomagać rozwijać już działające ruchy oraz finansować nagłe akcje, np. protesty w związku z kolejną nieakceptowalną decyzją rządu.

Fundusz powstanie m.in. dzięki pieniądzom ze sprzedaży prenumerat "Wyborczej", które redakcja przekazała pod koniec ub. roku. Niezależnie od tego cały czas dostępne będą fundusze na pomoc psychologiczną i pomoc prawną.

** badanie wykonano w grudniu 2020 r. metodą CAWI na panelu badawczym Ariadna, wzięło w nim udział 1093 Polaków w wieku 18 lat+

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Jakby nie patrzeć na te wyniki, SK + skutki pandemii = koniec PiSu. PiS i kościół przesadzili. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Może w końcu będziemy mieli świeckie państwo
    @frantz
    Dać na mszę, żeby się ziściło ?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Machina musi pełna para działać i obalić rządy kościelnych oszustów i rządzącej mafii złodziei
    już oceniałe(a)ś
    33
    1
    Marta Lempart to obecnie najbardziej wiarygodny polityk
    @ZKRK1952

    Polityczka, ty szowinistyczny męski śwniu!
    już oceniałe(a)ś
    1
    3
    @ZKRK1952
    Wiarygodna w swoim chamstwie, jak nikt...
    już oceniałe(a)ś
    1
    4
    Na scenie politycznej wiare daje tylko SK. Pesel-49.
    już oceniałe(a)ś
    28
    3
    A spytano o postulat wolnej aborcji? Ale nie w brzmieniu wypracowanym przez kościół, czyli "aborcję na życzenie". W takim brzmieniu, żeby można było walić latami jak w bęben.
    Czy spytano o aborcję w sformułowaniu na dziś, jakie kiedyś wygra referendum:
    "Czy decyzja o aborcji powinna należeć wyłącznie do kobiety?"
    już oceniałe(a)ś
    16
    1
    brawo!! pisuary wypie...ć!!
    już oceniałe(a)ś
    13
    1
    A teraz zwolennicy Strajku Kobiet na wybory i jazda z PIS-em...
    już oceniałe(a)ś
    13
    1
    No i co z tego? Bo w popieraniu PiS to jak widać nie przeszkadza.
    już oceniałe(a)ś
    10
    1