Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Historie „pomocy” dla osób z niepełnosprawnością zajmowały już wiele razy łamy gazet. Niemniej chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na istotny szczegół, którym niespecjalnie się zajmowano – a mianowicie komisję ds. orzekania o niepełnosprawności i wymaganą tam dokumentację.

Kiedyś składało się wniosek, dokumenty i… otrzymywało się powiadomienie o terminie komisji. Dokumenty od lekarzy specjalistów miały ważność 30 dni. Stawało się osobiście na komisji i otrzymywało stopień niepełnosprawności.

Np. lekki – najniższy (jak w moim przypadku 14 lat temu). Orzeczenie było ważne dwa lata. Po upływie tego okresu, jednak najwcześniej 30 dni przed zakończeniem ważności dokumentu, składało się nowy wniosek i procedura się powtarzała. Jednak upływ czasu oraz postępująca choroba prowadziły do zwiększonej utraty sprawności, co spowodowało zwiększenie stopnia na umiarkowany. Znowu orzeczenie ważne było dwa lata. Kolejna jednoosobowa komisja „zauważyła”, że stan zdrowia jeszcze się pogorszył, dlatego orzeczeniu przyznano ważność bezterminową.

Jednak aby „pomóc” takim osobom jak ja, genialni, zdrowi ludzie wpadli na pomysł, że można uzdrowić te osoby, każąc zapisywać się do kolejek do lekarzy specjalistów (w moim przypadku to: laryngolog, ortopeda, neurolog, neurochirurg, specjalista od leczenia bólu – więc jest ich trochę), i wycofali zapisy bezterminowe.

Jeszcze przed pandemią zgromadzenie kolejnej dokumentacji i załatwienie w 30 dni wszystkich potrzebnych dokumentów było nie lada wyzwaniem. A teraz czy ktoś pomyślał, że takie niepotrzebne wizyty stwarzają dodatkowe niebezpieczeństwo zakażenia się?

A niestety, aby otrzymać stosowny dokument, trzeba odbyć wizytę osobistą, a nie online. Oczywiście termin 30 dni  pozostawiono. Kiedy udało mi się zgromadzić wyżej wymienione dokumenty to – na szczęście – komisja odbyła się bez mojego udziału. Ale aby szczęście nie było pełne, to ważność mojego zaświadczenia skrócono do roku!

E.L.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.