Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autorka jest adwokatką, karnistką, udziela pomocy prawnej w ramach oddolnej inicjatywy adwokackiej wspólnej z KPH, SZPILą i ACK

W polskim postępowaniu karnym, w tym wykroczeniowym, obowiązywały dotychczas naczelne zasady, które swe źródło czerpią z konstytucji i dorobku nauk penalnych. Wśród nich wymienić należy zasadę prawdy materialnej, domniemania niewinności, prawa do obrony, skargowości i ścigania z urzędu, legalizmu, rzetelnego, uczciwego procesu. 

Piątkowe poselskie projekty zmiany kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia oraz kodeksu postępowania karnego (druki poselskie 866 i 867), proponując tylko pozornie niewielkie zmiany, uderzają z wielką siłą w obywatelskie prawa i wolności, kwestionując kanony procesu i kumulując w rękach funkcjonariusza policji, obok oczywistej roli ścigania, także rolę orzeczniczą i wykonawczą przeciwko obywatelowi. 

Fot. Adrianna Bochenek / Agencja Gazeta

Projekt z druku 866, zasługujący na nazwę Wina +, pozbawia obwinionego o popełnienie wykroczenia obywatela prawa odmowy przyjęcia mandatu, przewiduje siedmiodniowy termin na przedstawienie wszystkich dowodów niewinności i utratę możliwości powoływania w przyszłości dowodów pominiętych, statuuje wykonalność mandatu przed rozpoznaniem odwołania, wprowadza kompetencję referendarzy sądowych do orzekania w tych sprawach, przewidując możliwość zaostrzenia kary nałożonej przez policjanta. Obywatelu, płacz i płać, a potem łaskawie, jeśli zdołasz napisać odwołanie, prawidłowo wskazujące granice skargi, powołasz wszystkie dowody i wnioski, oskarżyciel dopiero wyjaśni na żądanie sądu, jakie on ma przeciwko tobie dowody i jakie były okoliczności ujawnienia wykroczenia oraz na czym ono polegało. Dochodzenie zwrotu zapłaconego uprzednio mandatu będzie długotrwałe, uciążliwe, wymagające dużego nakładu pracy i wiedzy prawniczej.

Nawet wprowadzenie przymusu adwokackiego w tych sprawach – na kształt przewidzianego w postępowaniu przyspieszonym - nie jest w stanie złagodzić zagrożeń, jakie dla obywatela płyną z tego projektu, nie wspominając o demolce w systemie prawa karnego, do której dojdzie w razie jego uchwalenia. 

Druk poselski nr 887 dostarcza jeszcze większych emocji, przewidując, zmianami w art. 349 k.p.k., prekluzję formalną i materialną, niemożliwą do pogodzenia z zasadą prawdy materialnej, działania sądu karnego z urzędu oraz uprawnieniem obrony i pozostałych stron do podnoszenia ujemnych przesłanek procesowych do końca postępowania karnego. Projektodawca osiągnął poziom absurdu prawnego, że sądowi karnemu w procedowaniu i wydaniu wyroku skazującego nie powinno przeszkadzać to, że oskarżony zmarł albo że zachodzi inna przesłanka wyłączająca ściganie. 

Choć w okresie pandemii wymiar sprawiedliwości funkcjonuje, w prokuraturach nawet na dwie zmiany, projektodawcy proponują zawieszenie terminów przedawnienia karalności i przedawnienia kary na okres ją obejmujący i sześciu miesięcy po jej zakończeniu. 

Posłowie proponują też nieuzasadnione ograniczenia w dostępie obywatela do informacji publicznej. 

Uzasadnienie projektów ujawnia protekcjonalne traktowanie obywatela i dążenie do formuły państwa policyjnego. Represja obywatela, chaos w sądach i umacnianie uprawnień policjantów mają być remedium na rosnące niezadowolenie społeczne. Zamiast lekarstwa dostajemy truciznę. W dużej dawce.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.