Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Im szybciej rząd ogarnie się z organizacją szczepień, tym mniej będzie podobnych pytań.  

Nie chcę pisać o rozpalającej opinię publiczną kwestii szczepienia celebrytów. Znacznie bardziej zastanawia mnie sprawa, o której dziennikarze w większości milczą - szczepienia rodzin medyków.

Nie rozumiem, czemu członkowie rodzin przedstawicieli zawodów medycznych mają się szczepić właśnie teraz, wraz z grupą 0 (a taka jest praktyka; wedle danych przekazanych przez WUM zaszczepiono 18 celebrytów i 150 członków rodzin medyków!). Jakim prawem? Skąd ten przywilej? Czemu na swą kolej cierpliwie czekają seniorzy, a współmałżonkowie lekarzy już są po szczepieniu?

Zaszczepiony lekarz jest bezpieczny. Do tego, by mógł bezpiecznie wypełniać swe obowiązki, szczepienie członków rodziny nie jest niezbędne.

czytelniczka

Dopóki szczepionki będą towarem trudno dostępnym, głosów w podobnym tonie będzie więcej, zwłaszcza że strategia szczepień ciągle nie jest przejrzysta. Czekamy na Wasze listy i opinie. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.