Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z racji pozytywnego testu na COVID i mojego wieku Ministerstwo Zdrowia przesłało do mnie pulsoksymetr. Problem w tym, że został wysłany na adres zameldowania.

W obecnych czasach wiele osób mieszka pod adresem zamieszkania – i tam też powinien zostać wysłany pulsoksymetr. Oczywiście przesyłka nie została odebrana i wróciła do nadawcy.

Ile w skali kraju zostało wysłanych tych urządzeń pod niewłaściwe adresy?

Kto za to zapłacił (przesyłka i zwrot)? My, podatnicy. Kto za to powinien zapłacić? Odpowiedzialny urzędnik/urzędnicy Ministerstwa Zdrowia, któremu/którym co miesiąc z pensji powinna zostać ściągana stosowna kwota.

Krzysztof Hampel

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.