Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Każdy z nas na co dzień staje przed dylematem, do jakiego kosza wyrzucić dany odpad bo, składy opakowań bardzo często są niejednorodne, a wygląd mylący. Ostatni hit to pseudoekologiczne opakowanie na mleko wyglądające jak papier kraftowy, a w rzeczywistości będące zwykłym TetraPakiem, a więc opakowaniem wielomateriałowym.

Dlaczego ustawodawca nie nakaże producentom oznaczania jednolitymi piktogramami rodzaju kosza, do jakiego mamy wyrzucać opakowania?

Obecnie są one przede wszystkim nośnikami treści marketingowej. Wywalczmy trwałe i czytelne oznaczenie o minimalnej wielkości. Na opakowaniach papierosów udało się przeznaczyć 30 proc. powierzchni na ostrzeżenia o szkodliwości ,a marketing zredukować do niezbędnego minimum.

Dlaczego do tej pory nie wprowadzono takich czytelnych instrukcji, skoro władza wdraża obowiązek sortowania śmieci? Wydaje mi się, że wynika to z braku przekonania, że sortowanie jest po coś, a nie dlatego, że nie jest to tylko kolejny wymóg Unii.

Giniemy we własnych śmieciach, a nikt nie ma pomysłu, co z nimi zrobić. Sortowanie daje szanse na jakikolwiek odzysk.

Bartłomiej Dengusiak

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.