Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autorzy są adwokatami, karnistami

Podczas postępowania karnego, szczególnie w pierwszej fazie (śledztwa albo dochodzenia) policja i inne uprawnione organy (np.: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straż Graniczna czy Centralne Biuro Antykorupcyjne) mogą prowadzić czynności zmierzające do gromadzenia materiału dowodowego.

Jedną z czynności dokonywaną w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu jest przeszukanie.

Konstytucja RP, zapewniając określone prawa i wolności obywatelskie, w tym prawo do nienaruszalności mieszkania, dopuszcza jednak ingerencję w prawo w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.

Nienaruszalność mieszkania jest ściśle powiązana z prawem do prywatności. Ustawodawca penalizuje zachowania związane z nieuprawnionym wejściem do mieszkania czy innego pomieszczenia wbrew woli jego dysponenta, uznając takie zachowania za przestępstwo naruszenia miru domowego (art. 193 § 1 kk). Bezsprzecznie nienaruszalność mieszkania jest chroniona przez państwo. Zgodnie z art. 31 ust. 3 konstytucji prawa i wolności podlegają jednak ograniczeniom wynikającym z ustawy i tylko wtedy, gdy ograniczenia te są konieczne w demokratycznym państwie ze względu na niebezpieczeństwo lub porządek publiczny, ochronę środowiska, zdrowie i moralność publiczną albo ochronę wolności i praw innych osób.

Kodeks postępowania karnego określa w art. 219 § 1 i następnych warunki, w jakich odpowiednio umocowane do tego służby mogą legalnie dokonać przeszukania pomieszczeń i innych miejsc. Taka czynność może zostać dokonana u każdego, u kogo – według wiedzy organów ściągania – znajdują się rzeczy mogące mieć znaczenie dla toczącego się postępowania. Warto zatem zapoznać się z krótkim zestawieniem podstawowych praw i obowiązków związanych z przeszukaniem.

Polskie przepisy nie wprowadzają zamkniętego katalogu przestępstw, w których przeszukanie – jako czynność – może być prowadzone. Niemniej, można sobie wyobrazić typy przestępstw, w których prowadzenie przeszukania jest bezcelowe, np.: naruszenie nietykalności cielesnej.

Niewątpliwie, uprawnienie policji (i innych organów) może być realizowane tylko zgodnie z przepisami i musi być celowe, niezbędne oraz  przeprowadzone w sposób proporcjonalny. Wszelkie nieprawidłowości powinny być zgłaszane odpowiednim organom, a skorzystanie z uprawnień procesowych do zaskarżenia takiej czynności należy zawsze rozważyć, gdy mamy wątpliwości co do prawidłowości działań podejmowanych np. przez policję.

Pukanie do drzwi? Co dalej?

Kiedy przez wizjer zobaczymy funkcjonariuszy policji, a zza drzwi – na pytanie: „kto tam” – usłyszymy: „policja", najpewniej zaczniemy się zastanawiać, co powinniśmy zrobić.

Przecież nie wiemy, czy osoby stojące za drzwiami na pewno są policjantami, nie zawsze są umundurowani. Dla własnego bezpieczeństwa powinniśmy sprawdzić ich tożsamość, żądając okazania  legitymacji służbowych. Zróbmy to tak, żeby i sprawdzić ich tożsamość, i nie otwierać drzwi (np. przez wizjer albo przez uchylone drzwi zabezpieczone łańcuchem).

Jeżeli po tym nadal mamy wątpliwości, zapiszmy ich dane, prosząc, aby poczekali przed drzwiami. Wytłumaczmy, dlaczego to robimy, próbując zachować spokój. Następnie zadzwońmy na policję i oczekujmy od oficera dyżurnego sprawdzenia, czy osoby stojące za naszymi drzwiami to naprawdę policjanci.

Takie działanie – o ile nie będzie racjonalnie i spokojnie wytłumaczone – może jednak zakończyć się próbą siłowego wejścia do mieszkania. Bardzo ważne jest przedstawienie – w zrozumiały sposób – swoich racji funkcjonariuszom. Dla celów dowodowych działania te mogą być rejestrowane telefonem komórkowym.

Zgodnie z kodeksem postępowania karnego policja i inne uprawnione organy mogą dokonywać przeszukania albo na polecenie sądu, albo prokuratora. Niemniej, w sytuacjach niecierpiących zwłoki przeszukanie może nastąpić na tzw. nakaz kierownika jednostki albo nawet na tzw. blachę, czyli na podstawie legitymacji służbowej policjanta. Pamiętajmy: zawsze domagajmy się zatwierdzenia takiej czynności, przy czym takie zatwierdzenie powinno według przepisów nastąpić w terminie 7 dni od daty czynności. Brak takiego zatwierdzenia skutkuje koniecznością niezwłocznego zwrotu rzeczy zatrzymanych, chyba że doszło do tego wcześniej.

Zanim wpuścicie policjantów do mieszkania, zadzwońcie do kogoś, kto może wziąć udział w przeszukaniu mieszkania. Najlepiej, żeby był to adwokat albo radca prawny. Ewentualnie możecie poprosić o przyjazd osobę  z grona przyjaciół lub – w ostateczności – rodziny. Policja nie może odmówić udziału w przeszukaniu osobie wskazanej przez kogoś,  u kogo  prowadzi się przeszukanie, o ile nie uniemożliwia to przeszukania albo nie utrudnia go w istotny sposób.

Czy są jakieś ograniczenia czasowe lub przedmiotowe dotyczące przeszukania?

Przeszukanie dokonywane jest na potrzeby określonego postępowania karnego i w związku z tym postępowaniem. Okoliczności danej sprawy przesądzają zatem również o ostatecznym kształcie i zakresie przeprowadzanej czynności. Z przepisów kodeksu postępowania karnego wynika, że przeszukanie może być prowadzone zarówno w miejscu zamieszkania, jak i prowadzenia działalności gospodarczej, a także może dotyczyć np. pojazdów – zarówno prywatnych, jak i służbowych. Nie ma ograniczenia w kwestii dokonywania przeszukania w weekendy czy dni ustawowo wolne od pracy. Sama czynność powinna odbywać się w godzinach między 6 a 22, przy czym przeszukanie  rozpoczęte przed godz. 22 może być kontynuowane w porze nocnej. Co do lokali mieszkalnych ustawodawca wskazał, że ich przeszukanie w porze nocnej dopuszczalne jest w wyjątkowych sytuacjach.

Każde przeszukanie jako czynność o charakterze represyjnym, związana z przymusem państwa, musi być dokonywane z poszanowaniem godności uczestniczących w nim osób i przy zachowaniu zasad umiaru oraz proporcjonalności użytych środków do celu. Wszelkie nadużycia w tym przedmiocie mogą być podstawą późniejszego kwestionowania prawidłowości przeprowadzenia czynności przeszukania.

Jakich informacji powinniśmy szukać w okazanym nam postanowieniu o przeszukaniu?

Z postanowienia o żądaniu wydania rzeczy i przeszukaniu wynika przede wszystkim, który dokładnie organ (który sąd albo która jednostka prokuratury) postanawia dokonać tych czynności i do jakiej konkretnie sprawy. Postanowienie zawierać powinno także wskazanie adresata, czyli osoby, której dotyczy, oraz opis sprawy (np. w sprawie rozboju, w sprawie kradzieży etc.) wraz podaniem sygnatury (numeru) tej sprawy, do której dokonywane jest przeszukanie. W postanowieniu wskazane powinny zostać także miejsca, których dotyczą czynności – czy jest to miejsce zamieszkania, miejsce prowadzenia działalności, pojazdy pozostające w czyjejś dyspozycji itd.

Jednym z najważniejszych elementów postanowienia jest wskazanie, jakie rzeczy mają zostać funkcjonariuszom wydane (np. „dokumentacja związana z przetargiem X za lata...”, „sprzęt elektroniczny znajdujący się w...”, „broń palna”). Dopiero w przypadku odmowy ich dobrowolnego wydania lub niewydania wszystkich rzeczy postanowienie uprawnia do ujawnienia tych rzeczy przez funkcjonariuszy w drodze przeprowadzonego przeszukania.

W tym miejscu zaakcentowania wymagają zatem dwie kwestie.

Po pierwsze, przeszukanie poprzedza żądanie dobrowolnego wydania rzeczy. Oznacza to, że dopiero w przypadku zaprzeczenia, że znajdują się w naszym posiadaniu bądź w razie podjęcia przez funkcjonariuszy wątpliwości, czy wydajemy wszystko, do czego jesteśmy zobowiązani, można przystąpić do czynności przeszukania.

Po drugie, żądanie dobrowolnego wydania rzeczy i przeszukanie dotyczy tylko tych rzeczy i tylko w tych miejscach, które wskazane zostały w treści postanowienia. W konsekwencji niedopuszczalne jest domaganie się wydania lub zatrzymywanie innych rzeczy, niż wynikają z postanowienia bądź dokonywanie przeszukania innych miejsc niż wskazanych. Jeśli przeszukanie odbywa się nie w oparciu o okazane postanowienie, ale we wskazanym wyżej nagłym trybie w oparciu o okazaną legitymację służbową – funkcjonariusz powinien sprecyzować zakres rzeczy, jakie mają zostać wydane przez nas dobrowolnie lub ewentualnie później ujawnione w drodze przeszukania.

Czy zabierane nam rzeczy są gdzieś odnotowywane?

Przeszukanie jest czynnością procesową, z której sporządza się protokół. Protokół musi wiernie oddawać przebieg czynności, zaś wszelkie zaistniałe w trakcie przeszukania okoliczności powinny zostać szczegółowo opisane w treści protokołu.

Pamiętajmy, że sąd badający nasze ewentualne zażalenie na przeszukanie będzie oceniał prawidłowość tej czynności – a więc jedną z przesłanek zażalenia na przeszukanie – właśnie na podstawie treści sporządzonego z tej czynności protokołu. Protokół ten może być podpisany po jego sporządzeniu przez osobę, u której dokonano przeszukania.

Tym samym w naszym interesie jest, aby wynikający z protokołu opis dokonywany przez policjantów czynności był możliwie jak najbardziej precyzyjny. Jeżeli mamy wątpliwości co do jego treści, można i należy do protokołu składać oświadczenia, w których precyzujemy opis dokonany przez funkcjonariuszy.

Pamiętajmy o tym, że nie jesteśmy prawnie zobowiązani do prowadzenia rozmów z funkcjonariuszami, o ile nie jest to formalnie czynność przesłuchania przeprowadzona na miejscu czynności, do protokołu i z odpowiednimi pouczeniami prawnymi.

Jeśli zatem funkcjonariusze wypytują nas o jakieś kwestie w formie luźnej rozmowa, czyli tzw. rozpytania, to nie musimy takiej rozmowy prowadzić. Możemy prosić o oficjalne wezwanie nas w charakterze świadka.

Warto również dodać, że w praktyce często zdarza się, że na miejscu przeszukania, w trakcie zatrzymywania np. sprzętu elektronicznego, funkcjonariusze często przystępują do przesłuchania dysponentów tych urządzeń, chcąc pozyskać w ten sposób np. hasła dostępu.

Pamiętajmy, że nie istnieje prawny obowiązek dobrowolnego przekazywania haseł do zajętych urządzeń informatycznych (np. komputerów, telefonów, tabletów). Jednak gdy policja będzie chciała nas przesłuchać na te okoliczności, to możecie państwo każdorazowo rozważyć skorzystanie z ewentualnych uprawnień, o których mowa w art. 74 kpk (prawo do odmowy składania wyjaśnień jako podejrzany), 182 kpk (odmowa składania zeznań przez osobę najbliższej dla podejrzanego) i 183 kpk (odmowa odpowiedzi na pytania, które mogłyby narazić nas lub osobę dla nas najbliższą na odpowiedzialność karną).

Co więcej, jeżeli podczas przeszukania dojdzie do zatrzymania poszczególnych rzeczy, w naszym interesie jest bardzo precyzyjne opisanie każdej z nich. Mamy wówczas pewność, że – w razie jakichkolwiek problemów organizacyjnych po stronie organów ścigania, to te rzeczy – precyzyjnie opisane i nazwane – będą przedmiotem czynności dowodowych.

Dodatkowo,

rzeczy ujawnione w wyniku przeszukania przez policję muszą zostać nam zwrócone w stanie nienaruszonym. Dokładny opis może okazać się przydatny przy ewentualnym późniejszym sporze dotyczącym stanu zwracanych nam rzeczy.

Zindywidualizowany opis rzeczy umożliwi w przyszłości łatwiejszą ich identyfikację, np. w ramach żądania zwrotu rzeczy zbędnych dla potrzeb prowadzonego postępowania.

A co zrobić jeśli czujemy, że czynność przebiega inaczej, niż powinna?

Wszelkie nieprawidłowość powinny na nasze żądanie zostać odnotowane w tej części protokołu, która zawiera oświadczenia osób biorących udział w czynnościach. Warto odnotowywać w protokole wszystkie odstępstwa, albowiem w późniejszym czasie kwestie te mogą podlegać badaniu przez sąd w toku rozpoznawania zażalenia na postanowienie w przedmiocie przeszukania czy zatrzymania rzeczy. W każdym przypadku, kiedy czujemy jakieś zagrożenie, mamy także prawo nagrywać przebieg czynności i zachowanie funkcjonariuszy w trakcie wykonywania przez nich czynności służbowych. Ponownie przypomnieć należy, że osoba, u której dokonywane jest przeszukanie, ma prawo żądać powiadomienia o tej czynności adwokata lub radcy prawnego oraz wskazać osobę przez siebie przybraną, która będzie obecna w trakcie całej czynności.

Pamiętajmy, że żądanie wydania dotyczy tylko tych rzeczy i prowadzone jest tylko w tych miejscach, które wskazane zostały w treści postanowienia, a zatem niedopuszczalne jest domaganie się wydania lub zatrzymywanie innych rzeczy, niż wynikają z postanowienia, bądź dokonywanie przeszukania innych miejsc. Tym samym warto jest obserwować, czy rzeczywiście funkcjonariusze stosują się do treści okazanego nam postanowienia (lub ustnej informacji o zakresie czynności w przypadku dokonywania jej w oparciu o legitymację służbową).

Obserwujmy zatem, czy funkcjonariusze nie zabierają rzeczy, które nie wynikają z treści postanowienia, czy mimo dobrowolnego wydania rzeczy nie przystępują jednak do przeszukiwania jakichś innych miejsc.

Jeśli takie sytuacje zaistnieją, wszystko to należy odnotować w protokole oraz nagrać. Osoba przybrana zaś staje się wówczas świadkiem zaobserwowanych zdarzeń. W każdym przypadku, w którym mamy wątpliwość, czy coś powinno przebiegać w dany sposób, zadawajmy także funkcjonariuszom pytania. Dlaczego coś się dzieje? Czy musi tak się dziać?

Kto ocenia prawidłowość i zasadność działań funkcjonariuszy dokonujących przeszukania?

Sąd jest w tym zakresie organem kontrolnym. Postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i przeszukaniu powinno zawierać także pouczenia o możliwości zaskarżenia tego postanowienia oraz wszystkich czynności z nim związanych do sądu. Zażalenie powinno być wniesione w terminie 7 dni od daty dokonania czynności do sądu rejonowego, w którego okręgu prowadzone jest postępowanie.

Zażalenie przysługuje nie tylko osobom, u których przeprowadzono przeszukanie. Każdy, czyje prawa zostały naruszone w związku z dokonanym przeszukaniem, ma prawo złożyć w tej sprawie zażalenie. Chodzi zatem także o osoby, które zostały dotknięte skutkami przeszukania, np. właściciela rzeczy, która to rzecz została zajęta w wyniku przeszukania, choć właściciel nie jest stroną postępowania karnego.

W zażaleniu można zakwestionować wszystkie nieprawidłowości związane z przebiegiem przeprowadzonych czynności.

Sąd bada, czy przeszukanie dokonane zostało zgodnie z jego celem i z zachowaniem zasad proporcjonalności, a zatem czy funkcjonariusze przestrzegali wszystkich procedur, czy nie doszło do nadmiernej ingerencji w prawo obywatela do prywatności, czy zabrano rzeczy wynikające z treści postanowienia czy też inne, czy pouczono o wszystkich prawach i obowiązkach, czy zapewniono wszystkie prawa osobom, u których dokonywano tych czynności (jak np. prawo do udziału osoby przybranej, prawo do zachowania w tajemnicy danych wrażliwych czy prawnie chronionych) etc.

Zapewne słyszeliście Państwo o sytuacji, kiedy w Ursusie  zatrzymano flagę. Policja miała wówczas wejść do jednego z mieszkań i zabrać znajdującą się na balkonie polska flagę z narysowaną na niej błyskawicą. Czy ta czynność była właściwie przeprowadzona?

Z informacji prasowych wynika, że 12 grudnia 2020 r. policja – działając po złożonym zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa – dokonała przeszukania w celu zabezpieczenia dowodów w prywatnym mieszkaniu. Dowodem popełnienia przestępstwa miała być flaga państwowa z symbolem błyskawicy. Z informacji medialnych wynika, że około godziny 20 dobrowolnie wpuszczono do mieszkania policjantów, którzy mieli od razu skierować się na balkon i samodzielnie rozpocząć demontaż flagi. Nie wezwali oni osoby przeszukiwanej do dobrowolnego wydania rzeczy będących dowodem popełnienia przestępstwa ani nie wytłumaczyli – w sposób zrozumiały – powodów przeszukania.

Jeżeli relacje prasowe z tego zdarzenia są prawdziwe, to z dużą dozą pewności można stwierdzić, że przeszukanie w tym mieszkaniu było bezprzedmiotowe i zostało przeprowadzone nieprawidłowo. Z czynności, jak wynika z relacji prasowych, nie został sporządzony protokół przeszukania, a policjanci mieli bezpodstawnie zarzucać „utrudnianie im czynności” osobie, u której prowadzone było przeszukanie. Zapewne w niedługim czasie sąd oceni, czy postępowanie funkcjonariuszy było zgodne z prawem.

W naszej ocenie, na podstawie wyłącznie informacji dostępnych w mediach, sama czynność przeszukania zdaje się być bezzasadna.

Czy przysługuje nam jakieś odszkodowanie za mienie zniszczone w trakcie przeszukania?

Skarb państwa zawsze ponosi odpowiedzialność za szkodę i krzywdę wyrządzone przez jego funkcjonariuszy, co wynika wprost z normy konstytucyjnej wyrażonej w art. 77 ust. 1 Konstytucji RP. Można wyobrazić sobie różne drogi dochodzenia roszczeń związanych z domaganiem się odszkodowania i zadośćuczynienia za działania podejmowane przez policję.

Jednym z rozwiązań – chyba najbliższym naszemu sercu – jest skorzystanie z powództwa cywilnego opartego na twierdzeniu, że w wyniku działań podjętych przez policję doszło do naruszenia naszego dobra osobistego w postaci nietykalności mieszkania. Niezbędne będzie oczywiście wykazanie, że działania policji w tym konkretnym przypadku były działaniami bezprawnymi. Pomocne do wykazania tej okoliczności – ale nie przesądzające – jest uprzednie zaskarżenie czynności przeszukania do sądu, który w drodze postanowienia mógłby ewentualnie stwierdzić bezzasadność i nieprawidłowość przeprowadzonych czynności. W postępowaniu o naruszenie dóbr osobistych możemy domagać się zasądzenia na naszą rzecz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Gdyby zaś doszło do powstania szkód w wyniku działań policji, skarb państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej. Również w tym przypadku możemy szukać skutecznej ochrony prawnej w drodze powództwa cywilnego na podstawie  art. 417 kodeksu cywilnego.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.