Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Matka Boska trzymająca czarną parasolkę, z założoną maseczką z czerwoną błyskawicą – symbolem Strajku Kobiet – autorstwa Marty Frej wywołała gorącą debatę. Europoseł PiS Dominik Tarczyński zapowiedział na Twitterze złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z art. 196 kk – jego zdaniem „skandaliczna" grafika obraża uczucia religijne.

W ostatnim czasie głośno było o kilku sprawach, w kontekście których mówiono o obrazie uczuć religijnych. Po ponadrocznym śledztwie płocka prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec Elżbiety Podleśnej. Za rozklejanie wokół kościoła św. Dominika wizerunków Maryi z tęczową aureolą grozi jej do dwóch lat więzienia. Choć już osoby, które podczas czerwcowego Marszu Równości w Częstochowie niosły wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej także z tęczową aureolą, nie dopuściły się zdaniem częstochowskiej prokuratury przestępstwa. Postępowanie umorzono ze względu na brak znamion czynu zabronionego.

Nawet Matka Boska założyła maseczkę z błyskawicąNawet Matka Boska założyła maseczkę z błyskawicą Ilustracja Marta Frej

Z danych Prokuratury Krajowej wynika, że co roku rozpatrywanych jest blisko 100  spraw w związku z art. 196 kk – w 2017 r. było 99 zawiadomień, w 2018 r. – 95. 

Tylko 20 proc. z tych spraw kończy się aktem oskarżenia i trafia do sądu.

W 2017 r. za obrazę uczuć religijnych skazano 12 osób, a w 2018 r. – osiem. Najczęściej wymierzaną karą jest grzywna, choć sądy orzekają też kary surowsze. W 2018 r. orzeczono dwie kary pozbawienia wolności, w tym jedną bez warunkowego zawieszenia.

Polska praktyka odbiega od praktyki europejskiej, w wielu państwach nie funkcjonuje bowiem penalizacja obrazy uczuć religijnych, tzw. bluźnierstwa, a nawet jeśli jest częścią porządku prawnego, to nie jest stosowana. Przykładowo w Wielkiej Brytanii od 1923 roku wydano jedynie dwa wyroki z oskarżenia publicznego na podstawie przepisów o bluźnierstwie. W Danii ostatnim razem do skazania doszło w 1938 r., w Norwegii – w 1936 r.

W Polsce na straży uczuć religijnych stoi art. 196 kk (kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2).

Kraków, protest w obronie Elżbiety Podleśnej, autorki obrazu Matki Boskiej z tęczową aureolą pt. '' Tęcza nie obraża '', 6 maja 2019.Kraków, protest w obronie Elżbiety Podleśnej, autorki obrazu Matki Boskiej z tęczową aureolą pt. '' Tęcza nie obraża '', 6 maja 2019. Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

Bezpośrednim przedmiotem ochrony są uczucia religijne innych osób, a więc ich stosunek do określonego wyznania religijnego. Ustawodawca chroni je przed działaniem sprawcy obrażającego te uczucia i godzącego w nie bezpośrednio. Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 7 czerwca 1994 r (sygn. K 17/93, OTK 1994): „uczucia religijne ze względu na ich charakter podlegają szczególnej ochronie prawa. Bezpośrednio powiązane są bowiem z wolnością sumienia i wyznania, stanowiącą wartość konstytucyjną”.

Choć polski Trybunał Konstytucyjny usankcjonował karanie za obrazę uczuć religijnych, to przepis ten wciąż budzi dużo kontrowersji. Zwłaszcza surowa kara, która grozi za to przestępstwo. Ministrowie Rady Europy oraz OBWE zalecają dekryminalizację tego rodzaju czynów. Jeśli Polska nie chce się na to zdecydować, to sprawcy w żadnym wypadku nie powinna grozić kara pozbawienia wolności ani wysokie grzywny. Uderza to w swobodę wypowiedzi i wolność twórczości artystycznej. Specjalny sprawozdawca ONZ ds. wolności wyznania i przekonań wielokrotnie nawoływał państwa do uchylenia przepisów prawa penalizujących obrazę uczuć religijnych. Jego zdaniem praktyka pokazuje, że przepisy dotyczące tzw. bluźnierstwa z reguły wywołują efekt zastraszenia, także u twórców.

Bez wątpienia w tej sprawie mamy do czynienia z konfliktem wartości konstytucyjnych – wolności sumienia i religii (art. 53 Konstytucji RP) oraz  wolność wypowiedzi i wolności ekspresji i twórczości artystycznej (art. 54 i 73 Konstytucji RP). Szczegółowa analiza konstytucyjnych i międzynarodowych standardów odnoszących się do wolności słowa pokazuje, że grafika Marty Frej korzysta z ochrony wyrażonej w art. 54 konstytucji i art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności i nie powinna podlegać ograniczeniom. Poglądem ugruntowanym w orzecznictwie europejskich trybunałów jest bowiem to, że to wolność słowa powinna przeważać nad ochroną uczuć religijnych, zwłaszcza gdy symbolikę religijną wykorzystano w interesie społecznym.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoich orzeczeniach wskazywał, że niekonwencjonalne wykorzystanie symbolu religijnego podlega ochronie na gruncie swobody wypowiedzi, jeśli jest uzasadnione interesem publicznym i jest elementem debaty wokół spraw ważnych społecznie.

  • Na takim stanowisku stanął w sprawie Skup i Dubowska przeciwko Polsce. W sierpniu 1994 r. tygodnik "Wprost" na okładce opublikował Matkę Boską Częstochowską z Dzieciątkiem – oboje w maskach przeciwgazowych – miało to nawiązywać do problemów związanych z zanieczyszczeniem środowiska. Trybunał uznał, że jeśli jest interes publiczny i debata w tle, to wyznawcy danej religii powinni być przygotowani na krytykę. Jego zdaniem problem zanieczyszczenia powietrza w okolicach Częstochowy był nadrzędny wobec ochrony uczuć religijnych skarżących.
  • Podobnie było w wypadku wyroku dotyczącego zespołu Pussy Riot, kiedy Trybunał uznał, że piosenka „Bogurodzico, przegoń Putina” ma charakter politycznej krytyki, do czego miały prawo w ramach swobody wypowiedzi.
  • Inna sprawa – Sekmadienis LTD przeciwko Litwie, w której sądy litewskie stwierdziły obrazę uczuć religijnych ze względu na wykorzystanie wizerunków Jezusa i Marii w kampanii reklamowej odzieży. Trybunał stwierdził, że organy państwowe naruszyły prawa skarżących do wolności wyrażania opinii z art. 10 Konwencji praw człowieka, a ściganie skarżących i sankcje za rzekome naruszenie uczuć religijnych były nieproporcjonalne i niezasadne.

Grafika Marty Frej to ważny głos w debacie publicznej dotyczącej przede wszystkim wolności kobiet i poszanowania ich praw. Jest wypowiedzią artystki w ramach debaty o istotnym znaczeniu społecznym i jako taka powinna podlegać ochronie wyrażonej w art. 54 konstytucji i art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Zwłaszcza że od lat w takiej właśnie formie – grafik będących odpowiedzią na problemy i zjawiska społeczne – artystka komunikuje się ze światem. Grafika została wykonana w odpowiedzi na prowokacyjne zachowania polityków i środowisk prowadzących krytykę ruchu społecznego, jakim jest Strajk Kobiet. Dotyczy aktualnych kwestii – praw kobiet budzących powszechne zainteresowanie. Trudno zaprzeczyć, że od tzw. wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej w Polsce toczy się szeroka debata na ten temat. Jej elementem jest posługiwanie się symbolem czerwonej błyskawicy, powszechnie utożsamianym z protestem kobiet wobec ograniczania ich praw i odbierania im godności.

Przestępstwo, o którym mowa w art. 196 kk, polega na obrażaniu uczuć religijnych osób przez działanie polegające na publicznym znieważeniu przedmiotów czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.  

Działanie sprawcy musi mieć charakter znieważenia uczynionego publicznie. Od lat sądy definiują znieważenie jako okazanie pogardy lub lekceważenia dla wartości wyznawanych przez drugą osobę (np. poprzez wyśmiewanie, niszczenie przedmiotów kultu religijnego czy poprzez rozpowszechnianie obraźliwych obrazów).

Symbol czerwonej błyskawicy – będący symbolem walki o prawa i godność polskich kobiet – nie obraża. Grafika autorstwa Marty Frej nie nosi znamion wypowiedzi napastliwej lub obraźliwej, nie zawiera w sobie treści wulgarnych, nie nawołuje do nienawiści lub wrogości wobec katolików. To twórczy głos artystki w debacie budzącej publiczne zainteresowanie. Swoboda wypowiedzi oraz swoboda twórczości i ekspresji artystycznej chroni także takie jej formy, które obrażają, szokują i przeszkadzają.

Europejski Trybunał Praw Człowieka wiele razy wskazywał, że w świecie, w którym jest natłok informacyjny, przebicie się z pomysłem jest dużo łatwiejsze za pomocą sensacyjności czy prowokacji. Symbolizm, użyty także przez Martę Frej, odgrywa tu szczególną rolę.

Ani Konwencja praw człowieka ani Konstytucja RP nie gwarantują wolności od krytyki i styczności z odmiennymi poglądami. Grafika Marty Frej to odpowiedź na stanowisko polityków i Kościoła wobec ruchu społecznego, jakim jest Strajk Kobiet. Ani politycy, ani Kościół nie powinni być wyjęci spod debaty publicznej.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.