Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bożonarodzeniowy teledysk z udziałem czworga prawników z Inicjatywy Wolne Sądy: Sylwii Gregorczyk-Abram, Marii Ejchart-Dubois, Pauliny Kieszkowskiej-Knapik i Michała Wawrykiewicza w niedzielę w południe miał już ponad 120 tys. odsłon w kanale YouTube. 

Niespełna czterominutowe wideo wyreżyserowane przez Andrzeja Saramonowicza utrzymane jest w konwencji świątecznej bajki. Do czwórki dzieci (w tych rolach prawnicy) przychodzi Mikołaj z Andrzejem, Julcią, Tadzinkiem i Mariem.

Prezentem od Mikołaja okazuje się szklana kula, która potrząśnięta przypomina najgłośniejsze przemówienia Jarosława Kaczyńskiego, który z mównicy sejmowej krzyczał do opozycji: "jesteście kanaliami", "macie krew na rękach!", przywołuje również jego wezwanie do sympatyków PiS do obrony kościołów i brutalne działania policji wobec uczestników prodemokratycznych manifestacji, m.in. na Krakowskim Przedmieściu. 

Lektor w tle mówi na zakończenie tej części: "Czym Pandory była puszka, tym jest kula Mikołaja, który nienawidzi ludzi. Pora pozbyć się szachraja". 

Po tym prawnicy składają życzenia przy choince udekorowanej nie bombkami, ale transparentami z ostatnich demonstracji - w miniaturowej wersji. Czytamy m.in.: "Żarty się skończyły", "Konstytucja", Wolne Sądy, Wolna Polska, Wolna Europa", "Homofobia zabija" i "Make peace not PiS". Jest również osiem gwiazdek.

 - Pójdźmy wszyscy po rozum do głowy. Bądźmy razem, jak mówią słowa kolędy, wszystkie wioski z miastami. Sami się obdarujmy - wspólnym oporem przeciwko złu, obłudzie i niszczeniu wartości, wspólnym działaniem, siostrzeństwem kobiet i solidarnością obywatelską. Aby miłość, przyjaźń, prawo i praworządność zamieszkało między nami. Połóżmy kres brutalności policji, kolejkom do szpitali, oszukańczym wyborom w pandemii, kłamliwej propagandzie i niszczeniu wolnych sądów - mówią na zakończenie prawnicy. 

Prorządowe media: to profanacja

Nagranie nie spodobało się prorządowym mediom. TVP Info w recenzji spotu Wolnych Sądów powołuje się na opinie m.in. politologa Artura Wróblewskiego z Uczelni Łazarskiego (jeden z dyżurnych komentatorów tej stacji), który ocenia, że teledysk to "przekroczenie granicy dobrego smaku czy wręcz profanacja".

Dla innego politologa równie często wypowiadającego się w prorządowych mediach prof. Kazimierza Kika życzenia świadczą o tym, że "praktycznie rzecz biorąc, nie mamy w Polsce wiarygodnego, stojącego na wysokim poziomie sądownictwa. Mamy wojowników, to znaczy ludzi, którzy dla utrzymania swoich pozycji w systemie sądowniczym są w stanie podważyć wiarygodność własnego państwa".

Suchej nitki na spocie Wolnych Sądów nie zostawiły również propisowskie portale. 

"Żenujący klip 'Wolnych sądów': Z okazji świąt... straszą Jarosławem Kaczyńskim" - podaje Niezależna.pl i cytuje wpis Rafała Ziemkiewicza z Twittera: "Patrzę i oczom nie mogę uwierzyć. Ostatni raz tak silne wrażenie obcowania z miksem grafomanii i 'obłędu indukowanego' przez ideolo miałem na studiach, gdy przerabialiśmy socrealistów. Normalnie, gdy się ogląda, to uszy płoną ze wstydu, że taki krindż w ogóle zaistniał".

Wpolityce.pl uznaje spot za "aberrację" i przesłanie pełne nienawiści, bo padają w nim słowa "pora pozbyć się szachraja".

Życzenia i spoty z przesłaniem politycznym 

W poprzednich latach również powstawały kolędy i życzenia świąteczne z przesłaniem politycznym. W grudniu 2017 r. protestujący w obronie niezależnych sądów na Krakowskim Przedmieściu zaśpiewali kolędę dla prezydenta Andrzeja Dudy. Rozpoczynała się od słów: "Stoją ludzie pod pałacem w rozpaczy, czy dla pana wolność sądów coś znaczy?".

Prawnicy z Wolnych Sądów w lipcu br. nagrali spot zachęcający do pójścia na wybory prezydenckie, w którym przypomnieli o tym, jak w ostatnich latach łamana była konstytucja. Nawiązali w nim do jednej ze scen filmu "To właśnie miłość".

 
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.