Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chciałbym poruszyć temat kolejności szczepień przeciw COVID-19. Otóż chciałbym zweryfikować informację o szczepieniach pracowników edukacji.

Początkowo informacja brzmiała, że szczepieniom poddani zostaną pracownicy sektora edukacji. Tymczasem na stronie rządowej znalazłem dokument, gdzie wymienieni są już tylko nauczyciele.

Nie potrafię tego zrozumieć, gdyż pracownicy szkoły są tak samo narażeni. Nie tylko nauczyciele pracują z dziećmi. Pracownicy administracji, referenci mają ciągły kontakt z dziećmi, a także z rodzicami i innymi osobami z zewnątrz.

Choćby pani, która pracuje na stołówce i przygotowuje stoły, sprząta, gdy dzieci nabałaganią. Ona cały czas tam jest, chociaż dzieci w tym momencie są bez masek, bo jedzą posiłek.

Większość osób z obsługi i administracji pracujących w szkole jest po pięćdziesiątce, więc będą czekać na szczepienia.

Dlaczego zostali wykluczeni? Stanowią przecież mały procent w stosunku do liczby nauczycieli.

Dodam jeszcze, że czterokrotnie dzwoniłem na numer informacji o szczepionkach i za każdym razem otrzymywałem inną odpowiedź. Dwie osoby powiedziały mi, że tylko nauczyciele, a dwie, że również administracja i obsługa, tyle że cały czas mówili o etapie zero, czyli szczepieniach służby zdrowia.

czytelnik

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.