Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z zainteresowaniem przeczytałam wywiad z panem Adamem Kruszewskim „Trzeciej fali nie będzie”. Mam szacunek dla wiedzy autora i nie chcę dyskutować o problemach medycznych, choćby dlatego, że się na nich nie znam, ale chciałabym wtrącić swoje trzy grosze w proponowane przez pana Kruszewskiego zalecenie dotyczące walki z epidemią. Mimo że zalecenie nie weszło w życie, to z pomysłem chyba warto podyskutować.

Zacytuję: „Uważaliśmy też, że trzeba schować w domach osoby starsze oraz z chorobami towarzyszącymi jako te najbardziej narażone. Nawet płacąc im za to, żeby siedziały w domu, uruchamiając wolontariuszy, a może i wojsko, żeby z nimi byli, się zajmowali. A to wszystko po to, żeby jesienią nie trzeba było zatrzymywać gospodarki, w ogóle niczego. Sens zatrzymania seniorów w domu był taki, żeby – po pierwsze – uchronić ich przed śmiercią, a po drugie – żeby wszyscy inni mogli w miarę normalnie pracować, chodzić do szkoły, studiować. Bo seniorzy jako ci najbardziej narażeni mają największą szansę wylądować pod respiratorami, które wtedy zostaną zablokowane dla tych innych, którzy pracując, ucząc się, jednak czasem również mogą ich potrzebować”.

I dalej: „Jednym słowem: lockdown dla seniorów? – Oraz tych wszystkich, którzy mają te choroby współistniejące. Im naprawdę za połowę tej kwoty, którą straciliśmy, można by zapewnić wspaniałe warunki. Włącznie z tym, żeby tym, co mieszkają z rodzinami, zaproponować pobyt w hotelu, za który oczywiście państwo by zapłaciło”.

Przyznaję, nie chciałam, ale choć trochę za szybko, to 60+ nadeszło. Więc jestem tzw. seniorem. Jestem osobą sprawną, ruchliwą, nie potrzebuję i nie życzę sobie pomocy w codzienności.

Cieszę się, że pan Kruszewski nie jest decydentem. Najprawdopodobniej dla “dobra większości” ubezwłasnowolniłby mnie i pozostałych seniorów. W związku z tym mam kilka uwag.

  1.  Jakim prawem chciałby pan pozbawić osoby starsze wolności? Złota klatka to nadal klatka.
  2.  Dlaczego uważa pan, że wie lepiej, co jest dla nich dobre? Pragnę zauważyć, że już dość długo jestem dorosła i wiem, że nie chcę reszty życia spędzić w czterech ścianach, nawet z telewizorem. Skazana za starość, “żeby inni mogli normalnie żyć”, a ja nie mam do tego prawa?

Rozumiem, że z ekonomicznego punktu widzenia seniorzy mogą “zablokować” respiratory, ale z drugiej strony to właśnie oni, pracując kilkadziesiąt lat i płacąc na NFZ, są również ich sponsorami, więc dyskusja, komu się bardziej należy, jest bez sensu.

Tak po ludzku już wiem, że jestem obywatelem drugiej kategorii.

Magdalena Baranowska

Czekamy na Wasze listy, komentarze: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.