Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem starym człowiekiem (69) i nie lubię, gdy mi to ktoś wypomina. A tak się czuję słuchając „podcastów” z cyklu „Jutronauci”. Rozmówcy atakują mnie slangiem, którego często nie rozumiem. Charakterystyczne jest tempo wymowy, bym, broń Boże, czegoś nie zapamiętał.

Matematyk profesor Zygmunt Charzyński mawiał, że gdy ktoś coś dobrze rozumie, może to wyjaśnić w dwóch zdaniach. Redaktor prowadzący rozmowę nie przerywa gościom i nie prosi ich o wyjaśnienie nowego pojęcia, pozwala im zasypać słuchacza słowotokiem sugerującym wiedzę.

Na szczęście są audycje, które nie sugerują, że „paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy”. Dzisiaj wysłuchałem Karoliny Sulej i Michała Nogasia w cyklu "Archiwum Radia Książki". Okazało się, że zrozumiałem każde słowo i ogólne przesłanie.

Kłaniam się Państwu z uszanowaniem

Piotr Lindner

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.