Czytelnik broni miejskiego gwaru, samochodów, nawet zapachu spalin, bo... lubi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeśli się komuś nie podoba życie w gwarnym, zatłoczonym mieście, pełnym samochodów, tętniącym życiem, z jego hałasem i zapachem, także spalin, to może wypie.... lać na wieś (sorry). Tam znajdzie tańsze domy, świeże powietrze, pola, lasy, mniej samochodów, szczęśliwych ludzi?

Tylko dlaczego wszyscy walą do miasta?

Robienie z miasta cichej wsi to jakaś złośliwość, bo ci, co świadomie wybrali zgiełk miasta, nie mają dokąd się przenieść.

Dlaczego ktoś na siłę robi mi lepiej skoro lubię tak, jak jest?

mieszczuch

Chyba pierwszy raz czytam, że ktoś lubi zapach spalin. Domyślam się, że ten ktoś nie lubi drzew, kwietnych łąk w mieście i szerokich chodników. Podyskutujmy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Tyle że inwazja samochodów bierze się z tych przedmieść, gdzie to chcą mieć cicho i zielono, ale potem wsiadają w samochód i jadą do miasta. Oczywiście cierpią na tym mieszkańcy, którzy wcale tak często z samochodów nie korzystają. I ci mieszkańcy mówią smogowi i korkom wypie...j (sory). A pan się po prostu odnalazł w tych opowieściach prześladowanych samochodziarzy z Paryża.
    @hararimbur
    Tak, też to czytałem. Szkoda, że ma się to trochę średnio do rzeczywistości, ale widocznie chodziło o to, aby było WRZENIE. Pozdrawiam z Paryża (tak, w sumie to pełnego problemów)
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    To się nazywa postęp. Kiedyś miasta pachniały końskim gunwem, teraz spalinami i smogiem które rocznie zabijają dziesiątki tysięcy ludzi.

    PS. A odwracając kartę - dlaczego mieszczuchy wyprowadzają się na wieś powodując rozlewanie się przedmieść? Niech wyp... ;)
    już oceniałe(a)ś
    24
    2
    Jakiś pokrętny przejaw syndromu sztokholmskiego: lubić to, co człowieka powoli lecz skutecznie zabija
    już oceniałe(a)ś
    30
    9
    tl;dr
    A na poważnie, to ten tekst jest tak głupi i nieprzemyślany, że nie wiem po co w ogóle takie sprawy publikować?
    @cab2987
    Po to, żeby naprodukować klików. Takich jak Twój i mój.
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    @cab2987
    Ku przestrodze. Nie możemy zapominać, że kretyni są wśród nas.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    Społeczeństwo tworzy miasto nie dla samochodów tylko po to by żyć w miejscu, które oferuje komfort i usługi. Samochód jest wyłącznie narzędziem realizowania usług i komunikowania się ludzi w mieście. Im lepiej zorganizowane i stworzone miasto tym obycie się bez samochodu jest łatwiejsze. Autor postuluje, żeby miasta były źle zorganizowane. Doskonale go rozumiem, bo im większy burdel tym polskość bardziej dojmująca.
    już oceniałe(a)ś
    15
    2
    Ludzie walą do miasta, bo tam jest praca. To nie ich wina, że firmy chętniej inwestują w Warszawie niż w Kaczych Dołach. Smród spalin? Chyba jak wieśniak przejedzie swoim audi a4 rocznik 98. Kiedyś to był smród, i jeszcze ta benzyna z ołowiem odkładającym się w tkankach...
    @Yorkshire
    A teraz tylko samochody na wodę i nic nas nie truje. Zapach najważniejszy. LOL
    już oceniałe(a)ś
    3
    5
    @Yorkshire
    Firmy chętniej inwestują akurat tam, gdzie łatwiej znajda sile robocza, tańsza droższa to mniej ważne, byleby była siła. Niestety obecnie duża cześć społeczeństwa byłaby skłonna pójść do pracy byleby pracodawca postawił fabrykę 300-400 m od ich domu (żeby nie dojeżdżać) ale najchętniej jak najdalej żeby smród fabryki nie przeszkadzał.
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    @przemmy77
    siła musi być jednak na ogół jakoś wykształcona, a taka jest dostępna głównie w miastach uniwersyteckich (choć tam nie jest najtańsza).
    już oceniałe(a)ś
    3
    0