Czy naprawdę mamy żyć np. bez prądu, z lejącą się do sąsiadów wodą, bez ogrzewania, dopóki nie skończy się kwarantanna? Takie sytuacje chyba można było przewidzieć i uregulować.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mam realny życiowy problem. Dorosły syn jest w izolacji z powodu COVID, ja w kwarantannie.

Zepsuł nam się piec CO w domu jednorodzinnym. Nigdzie nie mogę uzyskać informacji co do warunków, w jakich ma być dokonana naprawa.

Na infolinii aplikacji Kwarantanna poinformowano mnie, że mamy poczekać do końca izolacji syna i wtedy serwisant może wejść do domu w maseczce itd. Wtedy nie będzie kary i nie grozi mu kwarantanna. Do tego czasu mamy marznąć?

W sanepidzie poinformowano nas, że nie ma żadnych regulacji w tym zakresie. Przecież ludziom w izolacji, kwarantannie psują się instalacje. Nikt nie chce ich naprawić, bo boi się konsekwencji , że zachoruje - co rozumiem, ale też kary objęcia kwarantanną.

Czy naprawdę mamy żyć bez np. prądu, z lejącą się (do sąsiadów) wodą, bez ogrzewania itd.

Takie sytuacje chyba można było przewidzieć i uregulować.

Renata

Mieliście podobne sytuacje? Opowiedzcie nam o nich, piszcie:listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Nadzieja, że ta władza coś przewidzi i spróbuje załatwić problem jest świadectwem , delikatnie mówiąc, naiwności
    już oceniałe(a)ś
    72
    0
    Mnie test wyszedł negatywnie a COVID mam - totalny brak węchu, smaku i inne objawy - jestem w samoizolacji w domku jednorodzinnym , sąsiedzi robią nam zakupy ( pracujemy zdalnie) Ale testu rozmyślnie nie powtarzam, żeby chodzić z psem do lasu gdzie pilnuję aby nie zbliżyć się do nikogo na nie 2 ale 50 m. Pozdrawiam wszystkich uwięzionych w domach.
    już oceniałe(a)ś
    48
    0
    Jedyne czego możecie oczekiwać to tylko tego, że Mateuszek ogłosi, że w trakcie pandemii zabronione jest psucie się urządzeń.
    już oceniałe(a)ś
    37
    0
    Mi pękła rura z ciepłą wodą, nie mam kwarantanny, a i tak nikt nie chce przyjść naprawić - Paniiii może w grudniu, jak nie w styczniu.....

    Czas inwestować w narzędzia i pobierać nauki z YouTube...
    @WLZ
    Ja przed covidem trzy miesiące szukałem fachowca od naprawy komina. Niby mówili, że przyjdą, ale nie przychodzili. Teraz wiem dlaczego: nie opłaca się. Lepiej robić duże zlecenia.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @WLZ
    Niestety, kto coś umie, już wyjechał.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Wywietrzyć pomieszczenie z piecem najlepiej zostawić otwarte okno lub drzwi zewnętrzne,, zdezynfekować powierzchnie dotykane i zadzwonić do zaprzyjaźnionej osoby może tajneprzez poufne naprawi....
    już oceniałe(a)ś
    27
    0
    Ja mam pomysł! Trzeba on-line zgłosić czasowe przemeldowanie na 1 dzień do rodziców i przenieść się, a wtedy monter może bezpiecznie wejść i zrobić naprawę.
    @niik
    przemeldowanie w czasie kwarantanny ? To już chyba lepiej zgłosić się do najbliższego Zakładu Karnego, celem odbycia kary !
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Mam podobny problem. Współczuję.
    już oceniałe(a)ś
    11
    0