Szpital, w którym doszło do zabiegu, zajął się za nas organizacją kremacji. Pastorka, która prowadziła ceremonię, nie oceniała, tylko pomagała nam zamknąć ten rozdział i się pożegnać. Można rodzić po ludzku. Można dokonać aborcji po ludzku. Trzeba tylko być człowiekiem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nieco ponad miesiąc temu stanęliśmy z żoną przed bolesnym wyborem. Ciąża, która była wynikiem dwóch lat leczenia i starań, została przerwana w 15. tygodniu. Jakkolwiek drastycznie to brzmi, ale kobiety w UK mają możliwość zobaczenia ubranych zwłok dziecka umieszczonych w malutkim koszyczku obszytym wełną. Fundacja wspierająca matki dostarcza atrament i kartkę do odbicia stópek, a nieoficjalny akt zgonu dziecka sprawia, że rodzice mają świadomość, że ono istniało.

To jest bardzo bolesne przeżycie, więc szpital, w którym doszło do zabiegu, zajął się za nas organizacją kremacji. Pastorka, która prowadziła ceremonię, nie oceniała, tylko pomagała nam zamknąć ten rozdział i się pożegnać.

Można rodzić po ludzku. Można dokonać aborcji po ludzku. Trzeba tylko być człowiekiem.

Wraz z żoną czekamy na wieści z Polski z obawą, złością, poczuciem niemocy wymieszanej z żałobą po stracie.

Jako człowiek, który (pomimo wszelkich starań systemu, aby złagodzić cierpienie) przeszedł przez piekło wraz z kobietą, którą kocha, uważam, że należy strajkować. Należy być nieugiętym i walczyć o swoje prawa.

Życie jest wystarczająco ciężkie i pełne cierpienia, a żadne dodatkowe trudności nikomu nie pomogą. Niepotrzebne cierpienie, którego można uniknąć, nikogo nie uszlachetnia.

Mariusz

 Czekamy na Wasze listy:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wyrazy współczucia.
    Macie szczęście w nieszczęściu, że żyjecie w systemie i wśród ludzi, którzy starają się pomóc innym w dramatycznej sytuacji. Myślę, że to naprawdę pomaga cierpiącym po starcie.
    Polacy niestety żyją w systemie, który cierpienie lubi mnożyć. Szczególnie cierpienie innych. Sadystów chętnych do przysporzenia cierpienia innym Polakom, też nie brakuje. Poseł Wróblewski w TK twierdził, że dla kobiety 9 miesięcy robienia za trumnę to dyskomfort. Nie tragedia, nie cierpienie, nie rozpacz mogąca prowadzić do depresji czy nawet samobójstwa, tylko malutki dyskomfort.
    Daleko tu jeszcze do cywilizacji życia i szacunku dla człowieka, jego prawa do samostanowienia. Dla kobiety w szczególności.
    już oceniałe(a)ś
    46
    0
    Można i tak. Ale to nie leży w " tradycji Polski katolickiej" . Ta ostatnia propaguje cierpienie jako najlepszy sposób uszlachetniania człowieka
    @pag1951
    Oczywiscie pod warunkiem ze jest to cudze cierpienie
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    @pag1951
    A przy okazji propagowania niepotrzebnego cierpienia mozna tez zaserwowac tradycyjna dawke spolecznej przemocy i przymusu - to takie poskieeee...
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Kościół protestancki jest wspierający, poskiemu kościołowi najlepiej wychodzi straszenie, budzenie poczucia winy i przypominanie, że człowiek jest grzeszny, więc polaki katolik czuje sie usprawiedliwiony, kiedy klamie, kradnie, żle taktuje bliźnich i zwierzęta itd
    już oceniałe(a)ś
    20
    0
    Wyrazy współczucia i podziw dla postawy Was obojga. Jak widać dane wam było spotkać odpowiednich ludzi w tym bolesnym czasie. W Polsce nie byłoby to Wam dane.
    już oceniałe(a)ś
    20
    0
    >>>przerwana w 15. tygodniu.
    Jakkolwiek drastycznie to brzmi, ale kobiety w UK mają możliwość zobaczenia ubranych zwłok dziecka umieszczonych w malutkim koszyczku obszytym wełną. << (w malutkiej welnianej czapeczce, rozowej lub niebieskiej)

    Istotny jest czas i istotny jest powod.
    I istotny okazany szacunek dla kobiety (rodzicow) i dziecka.

    Dlatego zawsze powtarzam ze w walce o prawo do wyboru (aborcji) tak istotna jest granica ktorej nalezy sie szacunek. Nie nalezy jej przekraczac i deptac bo tam nie ma argumentow do aborcji jako wyboru, tylko sam wybor w dramatycznych okolicznosciach dla kobiety.
    już oceniałe(a)ś
    8
    1
    Piekny i madry list - od razu widac, ze jestescie madrymi i pelnymi wspolczucia ludzmi. Pozdrawiam Was!
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Dobrze, że jeszcze macie siebie, w tym wszystkim.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Bóg kocha cierpiących szczególnie.
    @sugadaddy
    Bóg polskich klechów. Pod warunkiem jednak, że to nie klecha cierpi.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0