Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jest coś szczególnego w tym, co obserwujemy w publicznej przestrzeni. To klęska Kaczyńskiego. Jesteśmy świadkami jego utraty władzy po pięciu latach od jej przejęcia.

Co było największym problemem PiS w ostatnich wyborach prezydenckich? Wyniki badań wskazujących na niewielkie poparcie tej partii w gronie najmłodszych głosujących. Biologia w ciągu trzech lat, do roku 2023, zrobi swoje. Zwolenników Kaczyńskiego ubędzie, a liczba przeciwników wzrośnie. Wzrośnie jednak nie tylko ze względu na demografię.

Większość zakrytych maseczkami twarzy protestujących na ulicach należy do bardzo młodych ludzi. Pierwszy raz w ostatniej historii. PiS dotarło ze swoim przesłaniem dokładnie do tych serc, do których chciało. Nieszczęśliwie dla siebie, nie z atrakcyjną perspektywą realizacji aspiracji ich właścicielek i właścicieli, ale z destrukcyjną, zamordystyczną wizją państwa wyznaniowego. I nieodwracalnie przylepiło do siebie łatkę obciachu, lamerstwa i cebulactwa.

Kaczyński przegrał. Jest to przegrana z opóźnionym zapłonem, ale od tego momentu nie będzie już w stanie uczciwie wygrać wyborów nad Wisłą.

Co ciekawe, wraz z nim poległ polski Kościół. Nawet nie ze względu na klęskę partnera z sojuszu ołtarza z tronem. Raczej ze względu na podobny problem z najmłodszym pokoleniem. Wiekowi hierarchowie chcą zachować jedynie inercje trwania swej instytucji na okres swych ostatnich lat. Młodsi duchowni powinni się jednak zastanowić. Rewolucja puka już do wrót ich świątyń.

Niezwykle gorzki jest jednak smak tego zwycięstwa, bo nie zmieni ono faktu, że znowu 9 milionów Polaków będzie czuło, że mieszka w nieswoim domu. Za sprawą rowu wykopanego w społeczeństwie przez Kaczyńskiego. 

Na koniec rada dla opozycji. Nie spieszcie się z egzekucją wyroku. To, co najbardziej mnie przeraża, to wizja  Kaczyńskiego za dwa miesiące na sejmowej trybunie, który jako szef opozycyjnego PiS zarzucałby rządowi zjednoczonej opozycji braki w państwowej kasie i tysiące zakażonych koronawirusem. Przyjdzie czas. Rewolucja czwartej RP musi pożreć najpierw swoje dzieci.

pitero

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.