Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wczoraj późnym popołudniem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet przedstawiła postulaty organizacji. Cytujemy je w oryginale:

>> Wypierdalać z oświadczeniem Przyłębskiej (czyli przyznania, że oświadczenie Julii Przyłębskiej z czwartku 22 października 2020 nie jest wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego)

>> Wypierdalać z Przyłębską (aby Julia Przyłębska przestała pełnić funkcję prezesa TK)

>> Chcemy prawdziwego Trybunału Konstytucyjnego

>> Chcemy prawidłowego Sądu Najwyższego, w całości

>> Chcemy prawdziwego rzecznika praw obywatelskich

>> Chcemy nowelizacji budżetu – kasę na ochronę zdrowia, pomoc dla pracowników, przedsiębiorców, kultury

>> Chcemy pełni praw kobiet, legalnej aborcji, edukacji seksualnej, antykoncepcji

>> Chcemy pełni praw człowieka i wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami

>> Chcemy świeckiego państwa, w tym zaprzestania finansowania Kościoła z budżetu państwa i wypierdalać z religią ze szkół

>> Chcemy dymisji rządu

Powołujemy Radę Konsultacyjną jak na Białorusi, która będzie pracować nad tym, jak posprzątać bałagan po PiS

W środę ogólnopolski Strajk Kobiet

– Podobnie jak w 2016 r. nie idziemy do roboty, do szkoły, na uczelnie. Nie otwieramy też firm. Organizują się również branżowe związki zawodowe i wielu innych. Nie mamy kontroli nad przynajmniej częścią tych działań, i bardzo dobrze. Ludzie się organizują. Tam, gdzie nie można zamknąć firmy, podobnie jak w 2016 r., w wielu miejscach panowie zamierzają wziąć w środę dyżury za koleżanki – mówi Marta Lempart, jedna z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

To Lempart rzuciła w zeszłym tygodniu hasło do środowego Strajku Kobiet. Tak jak cztery lata temu, kiedy poderwała Polki do strajku i manifestacji przeciwko wprowadzeniu całkowitego zakazu aborcji. Wtedy na ulice wyszło ok. 200 tys. osób.

Protest uczniów, wolne na Uniwersytecie Gdańskim

W środę i kolejnych dniach odbędzie się ponad 150 protestów, marszów, blokad i spacerów, a kolejne organizowane są spontanicznie.

Przeciwko zakazowi aborcji w środę zaprotestują m.in. uczniowie i uczennice w Piekarach, Lublinie, Puławach, we Wrocławiu i Wrześni.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej ograniczające dostęp do aborcji krytycznie ocenił senat Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, uznając go za brak poszanowania wolności i praw obywatelskich. Protest kobiet poparła też osobiście rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza Bogumiła Kaniewska, a rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. dr hab. Krzysztof Bielawski wyznaczył na środę dzień rektorski, co znaczy, że uczelnia tego dnia nie pracuje. Inaczej jest na Uniwersytecie Warszawskim – nowy rektor uczelni prof. Alojzy Nowak wydał we wtorek oświadczenie, że UW jest „miejscem wymiany poglądów ponad podziałami”, i nie odniósł się samego wyroku TK.

W Warszawie w środę autobusy i tramwaje będą jeździć oflagowane na znak solidarności ze Strajkiem Kobiet. – Będziemy podchodzili z pełną przychylnością do wszystkich pracowników, którzy będą brać w nim udział. Tak zorganizujemy pracę urzędów, by mogli to zrobić – zapowiedział prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Protest organizują też Polki m.in. w Luksemburgu, Lipsku i Berlinie, gdzie o godz. 18 będą manifestowały przed siedzibą ambasadora RP w Niemczech Andrzeja Przyłębskiego, męża Julii Przyłębskiej. „Pokażmy swój gniew głównej winowajczyni wyroku na Kobiety w Polsce” – piszą na Facebooku organizatorki manifestacji.

Strajk Kobiet w sieci

W serwisie Zrzutka.pl trwa zbiórka pieniędzy na rzecz Strajku Kobiet. Do tej pory wpłacono ponad 570 tys. zł.

Protest wsparła również firma cukiernicza Lukullus, która poinformowała dziś w mediach społecznościowych, że wprowadziła do sprzedaży napoleonki z błyskawicą, symbolem protestu. Firma deklaruje, że całość dochodów ze sprzedaży tych ciastek do końca roku przeznacza na Strajk Kobiet.

Strajk Kobiet przygotował również tzw. zwrotkę mailową po polsku i angielsku dla kobiet, które w środę nie będą w pracy z powodu protestów (adres do jej pobrania znajdziesz na Wyborcza.pl) i w ten sposób będą informować nadawców nadesłanych wiadomości o swoim udziale w strajku.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.