Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dziecko żyło trzy dni

Urodziłam w 1978 r. dziecko, które zmarło po trzech dniach (wtedy nie było badań prenatalnych). Przyczyna: wady układu oddychania i krążenia. Poród kleszczowy, szpotawa stópka. To jest trauma do dzisiaj.

Trauma kobiety, która przymuszona urodzi martwe lub zniekształcone dziecko, jest niewyobrażalna. Kobieta powinna sama decydować.

kobieta

To barbarzyństwo zmuszać kobiety do męczeństwa

Mnie już nie grozi zmierzenie się z takim problemem. Mówię jednak głośno: NIE!

Przede wszystkim władzy, która nie zawahała się zrobić coś tak barbarzyńskiego, aby zmuszać kobiety, rodziny do takich decyzji, wręcz męczeństwa.

Kaczyński płaci Kościołowi za poparcie, bo myśli, że dzięki temu będzie rządził wiecznie. Ale się srodze pomyli.

Mówię NIE Kościołowi, który niech zadba o to, by jego przedstawiciele byli świętymi, a nie przymuszali do świętości polskie kobiety. Mówię NIE tym, którzy głosowali na tych bezwzględnych drani, którzy chcą wziąć pod but najpierw kobiety, a potem cały naród.

Wstyd mi, że urodziłam się w takim kraju, gdzie można tak bezkarnie omijać prawo, ignorować ludzi.

Halina S.

Będę miała wybór

Powiem krotko, czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego spowodował, że podziękowałam za to, że mieszkam na stałe w Wielkiej Brytanii. Gdybym, nie daj Boże, stanęła przed takim wyborem, to będę go mogła dokonać i będę mieć należytą opiekę w szpitalu.

Straszne czasy nastały.

Anna

Czekamy na Wasze historie, komentarze, opinie. Wyborcza to Wy. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.