Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Demokratyczne państwo prawne, w którym respektuje się prawa człowieka, jest modelem, a nie opisem rzeczywistości. Nieprzestrzeganie prawa, w tym praw człowieka, zdarza się (np. chybione wyroki), ale nie oznacza, że państwo przestaje być państwem prawa, w tym praw człowieka.

Przestaje nim być, gdy patologia władzy (też władzy sądowniczej, w tym sądu konstytucyjnego) w państwie przekroczy masę krytyczną i stanie się patologią systemową.

Dzisiejszy wyrok tzw. Trybunału Konstytucyjnego, który uznaje za niezgodną z konstytucją przesłankę wady płodu do legalnej aborcji, jest przekroczeniem tej masy krytycznej.

Oto bowiem kobiety, ponad połowa społeczeństwa, zostały pozbawione prawa do decydowania o swoim zdrowiu, o swoim ciele, o swojej wolności osobistej. Zostały pozbawione godności, która przecież ma być zgodnie z konstytucją przyrodzona i niezbywalna, czyli że każdy ma do niej prawo niezależnie od decyzji polityków i sędziów. Kobiety zostały dziś w Polsce odczłowieczone. To jest systemowa patologia.

Nie sądziłem, że to się może stać.

Jest mi źle.

Bartłomiej Ciążyński, radca prawny

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.