Czy płód poczęty w wyniku gwałtu w optyce TK zasługuje na mniejszą ochronę niż płód nieodwracalnie upośledzony? Jeśli przyjęto założenie o absolutnym charakterze ochrony płodu, to za niedługo może się okazać, że przerwanie ciąży powstałej w wyniku gwałtu także jest nielegalne. Co dalej?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Wyrok" TK ws. przerywania ciąży - czyje są prawa człowieka?

Dzisiejszy "wyrok" TK w sprawie K 1/20 (dotyczący zgodności z konstytucją możliwości przerywania ciąży w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu) rodzi na gorąco (nie ma jeszcze dostępnego uzasadnienia wyroku) kilka refleksji:

Po pierwsze, to nie jest wyrok. Wydano go w pełnym składzie TK, a zatem z udziałem dublerów, czyli osób nieuprawnionych do orzekania. Jako taki jest dotknięty nieważnością. Oczywiście - jak wszystko w państwie PiS - także to pseudosądowe bezprawie będzie egzekwowane przemocą, ale warto pamiętać, że rządy PiS prędzej czy później przeminą i system prawny będzie oczyszczany z tego rodzaju "zbuków".

Po drugie, art. 30 Konstytucji RP, który w intencji wnioskodawców w sprawie, czyli grupy posłów, miał stanowić konstytucyjny wzorzec kontroli, nakazuje poszanowanie godności każdego człowieka. Zostawiając na boku delikatną kwestię, czy płód ludzki jest "człowiekiem" (w ujęciu prawnym oczywiście nie jest - tzw. nasciturus ma jedynie tzw. ułomną podmiotowość prawną), art. 30 konstytucji pozwala na ważenie dóbr (np. ograniczenie godności ludzkiej w celu ratowania dobra wyższej wartości). W orzecznictwie TK często występowały przykłady orzeczeń, w których następowało takie ważenie: np. sprawa K 44/07 dotycząca możliwości zestrzelenia cywilnego statku powietrznego w wypadku podejrzenia, że będzie on użyty do ataku terrorystycznego, jeżeli skutkiem byłaby śmierć pasażerów na pokładzie. TK orzekł wówczas, że godność człowieka ma charakter absolutny i nie dopuszcza jakichkolwiek ograniczeń. Jeżeli tak, to jakie rozumowanie prawne przeprowadził w powyższej komentowanej sprawie? W jaki sposób dokonał oceny proporcjonalności, odmawiając ochrony godności kobietom zmuszanym wbrew swojej woli do rodzenia często bardzo ciężko uszkodzonych płodów? Czy kobieta zdaniem TK pozbawiona jest prawa do ochrony godności wynikającego z art. 30 Konstytucji RP?

Po trzecie, wnioskodawcy postępowania argumentowali, że obecne przepisy "legalizują praktyki eugeniczne w zakresie prawa do życia dziecka jeszcze nieurodzonego oraz uzależniają ochronę prawa do życia dziecka jeszcze nieurodzonego od jego stanu zdrowia, co stanowi zakazaną bezpośrednią dyskryminację". Pomijając wewnętrzną sprzeczność (jeśli dziecko - to narodzone; jeśli nienarodzone - to płód), to zgodnie z logiką tego wyroku TK powinien teraz uznać diagnostykę prenatalną za praktyki eugeniczne, konsekwentnie cofając nas do czasów sprzed rozwoju nowoczesnej medycyny. Ponadto mówienie w tej sytuacji o dyskryminacji jest głębokim nieporozumieniem. Dyskryminacja bazuje na krzywdzących stereotypach, podczas gdy dotychczasowe przepisy opierały się na wiedzy specjalistycznej. Zgodnie z 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży "przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu". Nie ma dyskryminacji, gdy sytuacja uzasadniona jest racjonalnymi podstawami. Gdybyśmy uznali inaczej, to np. umieszczanie osób z chorobami psychicznymi w zamkniętych zakładach także mogłoby zostać uznane za formę dyskryminacji. Czy przymusowa kwarantanna w okresie pandemicznym także jest formą dyskryminacji?

Po czwarte, wyrok jest kolejnym z przejawów ignorowania przez obecnie rządzącą linię polityczną podejścia naukowego i specjalistycznego (takiego scientific based approach), w tym wypadku badań prenatalnych i przesłanek medycznych.

Po piąte, wyrok TK tworzy ogromną niespójność aksjologiczną w obecnych regulacjach prawnych. Jeśli bowiem terminacja ciąży ze względu na nieodwracalne upośledzenie płodu została uznana za sprzeczną z konstytucją i niedopuszczalną, to jak TK uzasadni pozostawienie w systemie możliwości usunięcia ciąży ze względu na gwałt? Czy płód poczęty w wyniku gwałtu w optyce TK zasługuje na mniejszą ochronę niż płód nieodwracalnie upośledzony? Jeśli przyjęto założenie o absolutnym charakterze ochrony płodu, to za niedługo może się okazać, że przerwanie ciąży powstałej w wyniku gwałtu także jest nielegalne. Co dalej? W finale może nawet zostanie stwierdzone, że niekonstytucyjna jest terminacja ciąży, jeśli zagraża ona życiu matki (bo płód jako bezbronny i nieświadomy musi być bardziej chroniony w przeciwieństwie do świadomej kobiety - inaczej dopuszczamy się "dyskryminacji" płodu). W ten sposób metodą salami i rękami TK (posłowie rządzącej partii szczęśliwie nie muszą być zaangażowani, i dobrze, bo za bardzo się boją czarnych parasolek) drastycznie ogranicza się prawa reprodukcyjne kobiet.

Po szóste, faktyczne wykonanie wyroku. Wyrok wbrew intencjom wnioskodawców nie zlikwiduje zjawiska aborcji. Pomijając podziemie aborcyjne, które teraz się nasili ze szkodą dla zdrowia kobiet, żyjemy w Unii Europejskiej, w której panuje swoboda świadczenia usług (zabieg aborcyjny jest za taki uznawany). Jeśli zatem w Czechach zabieg aborcyjny jest legalny dla obywatelek czeskich, to jest także dostępny dla obywatelek innych państw członkowskich, w tym Polek.

Po siódme, wyrok może być traktowany jako element długiej już walki rządzących ze środowiskiem medycznym, w tym wypadku z ginekologami. Podobnie jak w przypadku sędziów chodzi o wywołanie wśród nich "efektu mrożącego", tak aby w ogóle nie podejmowali się oni przeprowadzania zabiegów aborcyjnych, nawet jeśli są one prawnie dopuszczalne. Istnienie takiej haniebnej praktyki władz polskich potwierdza orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Po ósme, wyrok może być traktowany jako polityczne konsolidowanie wyborców prawicy. Prawa oraz zdrowie kobiet kompletnie się w tym wypadku nie liczą. Rządzący muszą jednak pamiętać, że rozpętywanie wojny ideologicznej w tej sprawie jest bronią obosieczną. Naruszenie kompromisu aborcyjnego poprzez rażące naruszenie praw człowieka spowoduje za kilka lat dokładnie odwrotną sytuację, tj. liberalizację przepisów aborcyjnych. Polityka prawa, od której nie może uciec TK, powinna uwzględniać całokształt aksjologii konstytucyjnej, w tym nade wszystko prawa człowieka, stabilność systemu, przewidywalność prawa oraz autorytet organu wydającego rozstrzygnięcie. Jeśli tego nie ma, to wyroki TK przypominać będą, jak w tym przypadku, fatwy religijne.

Na koniec osobista refleksja - bardzo współczuję kobietom, które pozbawione wyboru zostaną postawione wobec dramatu urodzenia, a czasami nawet obserwowania cierpienia i śmierci swojego nieuleczalnie upośledzonego dziecka. Nie podejmuję się rozstrzygania za nich tego dramatycznego wyboru, ale wiem, że powinny go mieć.

Może też po urodzeniu pozostaną pozostawione same z ciężko chorym dzieckiem. Jego dalszy los, podobnie jak los matki, nie będzie już bowiem interesował zimnego, "chroniącego życie" państwa. Ważny jest bowiem spokój formalistycznych sumień rządzących. Wiadomo bowiem, że w ich podejściu do praw człowieka (jeśli je w ogóle uznają), podobnie jak do religii, dominują forma i rytuał. Człowiek tu tylko zawadza....

dr hab. Jacek Barcik, prof. UŚ

Za zgodą autora publikujemy wpis z FB

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    No i załatwiliśmy siebie sami tak, jak tą żabę w coraz bardziej podgrzewanej wodzie. Od czego się zaczęło ? Od krzyża w sejmie, religii w szkole, stworzenia terminu dziecko poczęte ? Po 30 latach doszliśmy do całkowitego zakazu aborcji, bo te z przyczyn letalnych uszkodzeń płodu to 98% wszystkich legalnie wykonywanych w Polsce.
    W innym wątku czytam, że KK dziękuje za ten zakaz, a Terlikowski pieje z radości.
    No i co teraz ? Co rodzice, dziadkowie powiedzą młodym dziewczynom ? Co zrobią, kiedy córka powie im, że szybciej się zabije, niż przetrzyma 9-mcy w oczekiwaniu na tragedię ?
    Badania prenatalne będą zbędne, skoro i tak musi się urodzić to, co powstało i w stanie, jakim jest. Bogate pewnie prywatnie będą robić i w razie czego wyjadą za granicę.
    Radzę biednym dziewczynom, aby kiedy tylko będzie można uciekać z Polandii do cywilizacji. Dla was życia tu nie ma.
    @cholinexy
    Jak zwykle w punkt:) Ale syndrom sztokholmski wobec kosciólka okazal się silniejszy. Jedni uczą się przez głowę, a inni - no cóż...
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    wywalic kk z polski, nich jada do watykanu i tam sie kisza we wlasnym sosie. o aborcje i edukacje aeksualna nie musza sie obawiac bo przeciez wszyacy zyja tam w celibacie. a jak sie nie da to opodatkowac zagonic do pracy. wstyd ze te paniska w sutannie nawet sobie sniadania zrobic nie potrafia, albo lozka poscielic
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    Czas wykopać kościół katonaziolski i obalić pomniki
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    To stała taktyka PiS. Zgnoić i upodlić ludzi, tak by już niczego nie chcieli. Dziwi mnie bierność i obojętność Polaków. Na KOD-owych protestach patrzyli na nas jak na małpy z ZOO i co teraz?. :(
    już oceniałe(a)ś
    8
    1
    Fanatyzm ponad zdrowym rozsądkiem i empatią.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    "Po szóste" niebawem nie będzie aktualne. Prezes i reszta dojnej zmiany ciężko pracują nad Polexitem, to tylko kwestia czasu...
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    PiSS do spółki z fundamentalistami i szowinistami którym zależy ZTYLKO na WŁADZY ABSOLUTNEJ jak Hitlerowi , Stalinowi czy innym krwawym dyktatorom tworzy państwo w którym TERROR KATOLICI jest ponad nauka i zdrowym rozsądkiem , ponad obywatelem , kiedy znów zapłoną piece w Aushwiz czy unowocześnione komory na Majdanku zbiorą swoje żniwo żeby Katchor do spółki ze ZBOCZONYMI PRAWICOWIMI FANATYKAMI mogli wprowadzić państwo wyznaniowe
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Jest jeden pozytywny aspekt tej sprawy. Skończyło się mydlenie oczu "kompromisem". Większość była za prawem do przerwania ciąży do 12 tygodnia, ale ponieważ nikt nie myśli, że i jego może to spotkać, przeważała bierność. Władze się zmienią, a wtedy nawet bez zmiany wyroku TK, będzie można rozszerzyć nieściganie i niekaranie za wykonanie zabiegu przerwania ciąży także na osoby udzielające pomocy kobiecie (obecnie niekarana jest tylko kobieta).
    już oceniałe(a)ś
    2
    0