Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

19 października 2020 roku mija trzecia rocznica samospalenia Piotra Szczęsnego - Szarego Człowieka. Opozycja uliczna z powodu pandemii koronawirusa nie organizowała zgromadzeń, tylko symbolicznie przypomniała o heroicznym czynie. W Warszawie na miejscu, gdzie doszło do samospalenia, przemawiał ks. Lemański:

Piotr stanął na tym miejscu, bo stracił nadzieję na cokolwiek innego. Chciał krzyczeć tak głośno, żeby go wszyscy usłyszeli. Trzy lata temu wyglądało, że wszyscy go usłyszeli. Ale widocznie nie jesteśmy jeszcze gotowi, żeby poza empatią i poruszeniem wewnętrznym wzbudzić w sobie odpowiedzialność za ojczyznę. Taką odpowiedzialność, która przepełniała Piotra Szczęsnego. 

Przypomniał te wszystkie lata, kiedy na placu Defilad w Warszawie tuż po jego śmierci gromadzili się ludzie, ale i w kolejnych latach pojawiały się tłumy ludzi i znane osoby. Odczytał Manifest Szarego Człowieka (cały tekst poniżej)

Wojciech Lemański przemawiał: - Wtedy przychodziliśmy na to miejsce, roniliśmy łzy. Wielu z nas liczyło, że może Piotr nie odejdzie. Ale odszedł. Odszedł zwykły szary człowiek, ale jego wołanie, wierzę głęboko, będzie grzmieć.

Może nie jutro, za miesiąc za dwa, lecz za rok, ale kiedyś będzie grzmieć, może w kolejnym pokoleniu, będzie grzmieć z prawdziwą troską o  odpowiedzialność za ojczyznę. Jak choćby wołanie Siwca. Piotr znał losy Siwca i losy zapomnienia. Tylko wołanie Siwca zagłuszała tamta władza cenzura, my wołanie Piotra mamy na wyciągnięcie ręki, a mimo wszystko dziś, w trzecią rocznicę tamtych dramatycznych wydarzeń, jest nas garstka. Ale dajemy świadectwo.

19.10.2020 Warszawa , plac Defilad . Ksiądz Wojciech Lemański (2P) podczas 3 . rocznicy samopodpalenia się Piotra Szczęsnego19.10.2020 Warszawa , plac Defilad . Ksiądz Wojciech Lemański (2P) podczas 3 . rocznicy samopodpalenia się Piotra Szczęsnego Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

19 października Piotr Szczęsny rozdawał ulotki, a przy trybunie honorowej na pl. Defilad ustawił głośnik, z którego leciał utwór „Kocham wolność” Chłopców z Placu Broni. W ten sposób mężczyzna protestował przeciwko łamaniu przez rząd wolności obywatelskich. Po chwili oblał się łatwopalnym płynem, krzycząc: „Protestuję!”. Po dziesięciu dniach zmarł.

19.10.2020 Warszawa , plac Defilad . Ksiądz Wojciech Lemański (L) podczas 3 . rocznicy samopodpalenia się Piotra Szczęsnego19.10.2020 Warszawa , plac Defilad . Ksiądz Wojciech Lemański (L) podczas 3 . rocznicy samopodpalenia się Piotra Szczęsnego Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Choć na placu Defilad dziś nie było ludzi, opozycja uliczna pamięta i wciąż wspomina Piotra. Na łamach "Wyborczej" działaczka społeczna Ewka Błaszczyk pisze: "Jest w Polsce wielu ludzi, którzy codziennie próbują krzesać małe iskry pod zmianę. W tym sensie i mimo status quo Piotr Szczęsny jako człowiek pozytywnych wartości działa na rzecz 'rewolucji', która niekoniecznie przypomina rewolucję".

Inna działaczka - Tanna Jakubowicz Mount, również wierzy, że śmierć Piotr Szczęsnego nie była nadaremna, a jego "Obudźcie się" nadal budzi. 

I pojawiła się wizja, że Pana przesłanie może połączyć zwykłych szarych ludzi w Polsce. Jeśli odpuścimy naszą nadzwyczajność w imię zwyczajności, naszą elitarność w imię solidarności ze wszystkimi zwyczajnymi ludźmi, to krok do zjednoczenia w sprawie odzyskania naszej wolności.

MANIFEST SZAREGO CZŁOWIEKA

1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich.

2. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów.

3. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent), podejmowali jakiekolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje.

4. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z Prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane.

5. Protestuję przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju.

6. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody, szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić (wycinka Puszczy Białowieskiej i innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu).

7. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu "religii smoleńskiej" i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się "miesięcznice smoleńskie", i przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanemu przez władzę do debaty publicznej.

8. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji.

9. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów, takich jak np. Lech Wałęsa czy byli prezesi TK.

10. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii.

11. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych (i innych z LGBT), muzułmanów i innych.

12. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite) Trójki – radia, którego słucham od czasów młodości.

13. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów.

14. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, nieskonsultowanej i nieprzygotowanej reformie oświaty.

15. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych potrzeb służby zdrowia.

Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych, które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa.

Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało. Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich, wzywało już te władze do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowane, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem, też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie.

Natomiast chciałbym, żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęli do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.

Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych, którzy decydują o tym, kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza, i przeciwko czemu ja protestuję. I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) – za kilka dni czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego, co już raz zdobyli.

Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my, to kto? Kto, jak nie my, obywatele, ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz, to kiedy? Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.

Przede wszystkim wzywam, aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS – nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u, to weźcie pod uwagę, że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie w taki sposób jak obecnie.

Tych, którzy nie popierają PiS-u, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje, wzywam do działania – nie wystarczy czekać na to, co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenie w gronie znajomych, trzeba działać. A form możliwości jest naprawdę dużo.

Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to, żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani "nawrócić ich" (bo to naiwne), ale o to, aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być może wystarczy zmiana kierownictwa partii. (…)”.

Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.