Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

dr hab. Szymon Tarapata, Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego

Prokuratura Regionalna w Poznaniu twierdzi, że doszło do skutecznego postawienia zarzutu popełnienia przestępstwa Romanowi Giertychowi. Inny pogląd prezentuje adwokat Jakub Wende, który reprezentuje byłego wicepremiera w postępowaniu karnym. Twierdzi on, że w momencie, gdy prokurator odczytywał zarzuty Romanowi Giertychowi, ten był nieprzytomny. Nie doszło więc do skutecznego postawienia go w stan oskarżenia, co oznacza, że nie stał się on podejrzanym.

Nie jest moją rolą przesądzanie o tym, czy Roman Giertych był świadomy w momencie odczytywania mu

zarzutów. Ustalenie tej kwestii leży w gestii sądu. W sprawie Romana Giertycha ujawniło się natomiast interesujące zagadnienie prawne. Chodzi o to, czy można skutecznie postawić w stan oskarżenia osobę, która jest nieprzytomna.

Podejrzany dopiero wtedy, gdy dojdzie do ogłoszenia  takiego postanowienia

Art. 313 § 1 Kodeksu postępowania karnego (dalej: k.p.k.) wskazuje, jakie czynności muszą zostać podjęte, by dana osoba nabyła status podejrzanego i stała się stroną w procesie karnym. Z przepisu tego wynika, że jeżeli dane istniejące w chwili wszczęcia śledztwa lub zebrane w jego toku uzasadniają dostatecznie podejrzenie, że czyn popełniła określona osoba, sporządza się postanowienie o przedstawieniu zarzutów, ogłasza je niezwłocznie podejrzewanemu i przesłuchuje się go. Najbardziej przekonuje pogląd, że do skutecznego postawienia zarzutu i nabycia statusu podejrzanego nie wystarczy jedynie sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Określona osoba może stać się podejrzanym dopiero wtedy, gdy dojdzie do ogłoszenia jej takiego postanowienia.

Ogłoszenie postanowienia o zarzutach pełni istotną funkcję. Wykonanie tej czynności ma

umożliwić zrozumienie osobie podejrzewanej, jakie przestępstwo się jej zarzuca, i zapewnić jej warunki do podjęcia skutecznej obrony przeciwko stawianemu zarzutowi. Tylko wówczas można zapewnić jednostce możliwość efektywnego korzystania z prawa do obrony.

Pijanemu lub nieprzytomnemu nie można ogłosić postanowienia

Dla skuteczności ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów muszą zostać spełnione pewne warunki. Przede wszystkim komunikat o treści zarzutu winien dotrzeć do odbiorcy. Osoba podejrzewana

musi mieć możliwość zapoznania się z zarzutem, zrozumienia go i ustosunkowania się do niego. Po to właśnie niezwłocznie po ogłoszeniu zarzutu przesłuchuje się podejrzanego. Tak jak nie można ogłosić zarzutu poprzez jego odczytanie „do pustej ściany” lub telewizora, tak do skutecznego ogłoszenia postanowienia o zarzutach nie dojdzie w przypadku, gdy osoba podejrzewana o popełnienie przestępstwa jest nieprzytomna, śpiąca, nietrzeźwa lub z jakiegoś innego powodu nieświadoma. W takiej sytuacji komunikat o treści zarzucanego czynu nie ma szans dotrzeć do samego zainteresowanego, który nie jest w stanie efektywnie się bronić.  Inaczej dzieje się oczywiście wtedy, gdy określona osoba symuluje stan nieświadomości. Wówczas ma ona możliwość skorzystania ze swego prawa do obrony.

Przepisy prawa przewidują sytuacje, kiedy dla skutecznego postawienia w stan

podejrzenia nie jest konieczne odczytanie zarzutu podejrzanemu. Chodzi o końcową część art. 313 § 1 k.p.k. Wynika z niej, że można odstąpić od ogłoszenia postanowienia o zarzutach wtedy, kiedy jest to niemożliwe z powodu ukrywania się podejrzanego lub jego nieobecności w kraju. Jest to regulacja o charakterze wyjątkowym, która musi być interpretowane ściśle.

Odczytanie postanowienia osobie nieprzytomnej nie rodzi żadnych skutków prawnych

Przepisy prawa nie przewidują natomiast możliwości odstąpienia od ogłoszenia postanowienia o zarzutach w sytuacji, kiedy przeprowadzenie takiej czynności jest niemożliwe ze względu na brak dyspozycyjność osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa wynikający np. ze stanu nieprzytomności. Odczytanie jej postanowienia o zarzutach nie rodzi żadnych skutków prawnych. W szczególności osoba ta nie nabywa statusu podejrzanego. W konsekwencji nie tylko nie można stosować wobec niej środków tymczasowego aresztowania, ale również wolnościowych środków zapobiegawczych, w tym poręczenia majątkowego, zakazu wykonywania zawodu lub zakazu opuszczania kraju.

Obrońca Romana Giertycha zapowiedział złożenie zażalenia na postanowienie o środkach zapobiegawczych wydane wobec jego klienta. Jeśli sąd uzna, że Roman Giertych był nieprzytomny w czasie ogłaszania mu zarzutu, będzie musiał uchylić postanowienie o

środkach zapobiegawczych. Prokuratura zaś, chcąc, by Roman Giertych stał się podejrzanym, będzie musiała skutecznie przeprowadzić czynność w postaci ogłoszenia zarzutu. W tym celu nie będzie mogła jednak zatrzymać Romana Giertycha. Ponowne zatrzymanie na podstawie tych samych faktów lub dowodów jest bowiem niedopuszczalne.

Czekamy na Wasze listy, opinie, komentarze, analizy. Wyborcza to Wy. Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.