Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pamiętacie protesty w obronie Trybunału Konstytucyjnego? Spacery dla wolnych sądów? Spanie w namiotach pod Sejmem? 15 godzin krzyku pod Senatem? Pamiętacie, jak ludzie spali na schodach Sądu Najwyższego? Ja pamiętam, jak sędzia Zabłocki mówił, że nawet

jak nie będzie wolnych sądów, to pamiętać będą o nich wolni ludzie. I teraz właśnie, w pandemii, nad którą rząd nie ma żadnej kontroli, w totalnej zapaści państwa, PiS urządził nam, wolnym ludziom, testowanie pamięci.

Adam Bodnar ostatecznie będzie "wyrzucony"

20 października mgr Julia Przyłębska zasiadająca wraz z innymi osobami w dawnym budynku Trybunału Konstytucyjnego wyda oświadczenie o tym, że wyrzuca z pracy Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich. Tego samego dnia ta sama ekipa przebierańców wypowie się na temat obniżenia emerytur osobom, które po 1989, pozytywnie zweryfikowane, nadal służyły w instytucjach podlegających MSWiA. Wszystko, co się tam wydarzy, będzie nielegalne.

Irena Majcher zawieszona?

Kolejny dzień to popis funkcjonariuszy PiS udających sędziów Sądu Najwyższego – kłamiących, że jako „Izba Dyscyplinarna”, mimo zawieszenia działania tego tworu przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości, mogą pozbawiać immunitetów. W środę wydadzą oświadczenie w sprawie sędzi Ireny Majcher. Cokolwiek się tam wydarzy, będzie nielegalne.

Sprawa Igora Tulei przed SN

22 października to wisienka na gnijącym pisowskim torcie. O 11 pani mgr Przyłębska oświadczy coś w sprawie aborcji. O 14 przebierańcy w Sądzie Najwyższym będą mówić o sędzim Igorze Tulei.

Wszystko, co się wydarzy w obu budynkach dotkniętych pisowską zarazą – jednym całkowicie, drugim częściowo – będzie nielegalne. Właśnie teraz, kiedy ludzie umierają w domach i w karetkach stojących w kolejce na SOR, PiS pokazuje, po co mu były wolne sądy. Po co było mu przejęcie Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego obsesyjnie atakuje Sąd Najwyższy. To właśnie tym, którzy nie wiedzieli, dlaczego trzeba walczyć o praworządność, PiS odpowiada, właśnie teraz – po to. Żeby zniszczyć ludzi. Żeby odebrać nam prawa. Co zrobi PiS, wiemy. To, że jest to i będzie nielegalne, wiemy.

Pytanie brzmi – czy my, wolni ludzie, pamiętamy? Ja pamiętam. Strajk Kobiet pamięta.

19 października wyjeżdżamy na ulice polskich miast w proteście samochodowym, w akcji #OstraJazda. Będziemy jeździć pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego także w czwartek 22 października, stamtąd udamy się pod Sąd Najwyższy.

I nie, nie możemy inaczej. Rządzą nami ludzie, którym jest absolutnie wszystko jedno, czy będziemy żyć, czy umrzemy. Nami, wolnymi ludźmi. Którzy nigdy nie nazwą „wyrokiem” ogłoszeń pani Przyłębskiej ani nie będą bredzić, że ktoś komuś uchylił jakiś immunitet. Nigdy.

Czekamy na Wasze listy. Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Jak protestować bezpiecznie?

Nie robimy protestu ulicznego, bo jesteśmy odpowiedzialne. Ale robimy "ostrą jazdę". Grzejcie silniki.

Wydrukuj plakat i naklej na samochód (Strajk Kobiet nie będzie rozdawał plakatów).

Plakat do pobrania tu

Kalendarium protestów samochodowych:

W poniedziałek 19.10 o godz. 16 pod TK początek Ostrej Jazdy

We wtorek 20.10 Adam Bodnar w TK

W środę 21.10 SN w sprawie Ireny Majcher

W czwartek 22.10 TK w sprawie aborcji, godz. 11; godz. 14, SN w sprawie Igora Tulei 

Szczegóły na wydarzeniu Ostra Jazda Strajk Kobiet. 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.