Różne poczynania Andrzeja Przyłębskiego RP, ambasadora w Berlinie, oraz jego wypowiedzi w kraju stawiają pod znakiem zapytania jego kompetencje, jak i w ogóle kondycję naszej dyplomacji.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czekamy na Wasze listy, opinie, komentarze. Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Pomysłodawcy budowy tzw. pomnika polskiego w Berlinie mogli przecierać oczy ze zdumienia po lekturze wywiadu z ambasadorem RP w Berlinie Andrzejem Przyłębskim (wPolityce z 14 października 2020) . Tłumaczył się ze swojej słynnej już reakcji na list ukraińskiego ambasadora w Niemczech. W tej sprawie ostatnio wypowiedział się prof. Włodzimierz Borodziej, odsyłam do tego tekstu. Wracając do sprawy pomnika. Tak oto ambasador Przyłębski przedstawia narodziny inicjatywy:

Od objęcia przeze mnie placówki w 2016 roku co najmniej dwa razy w roku mówię głośno i publicznie o tym, że dla naprawy stosunków polsko-niemieckich taki pomnik jest niezbędny. To m.in. mój głos przyczynił się do powstania społecznej inicjatywy w sprawie jego powstania. Odbyłem też dziesiątki rozmów tego dotyczących.

Andrzej Przyłębski. Ambasador RP w Berlinie mija się z prawdą

Ambasador mija się z prawdą. Inicjatorzy nie mieli z nim żadnego kontaktu przed opublikowaniem „Apelu” z 15 listopada 2017 roku.

Należy więc przypomnieć okoliczności wykrystalizowania się pomysłu. Wystąpił z nim Florian Mausbach, emerytowany miejski architekt z Berlina. Kontakty potrzebne do rozpropagowania inicjatywy nawiązał przez internet (dzięki pomocy syna Leo). Publiczna prezentacja „Apelu” na Federalnej Konferencji Prasowej z udziałem Rity Süssmuth, Wolfganga Thiersego, Dietera Bingena i Andreasa Nachamy została przygotowana bez udziału polskiej ambasady.

Od początku podkreślano, że jest to inicjatywa niemieckiego społeczeństwa obywatelskiego. Zrodziła się z potrzeby upamiętnienia niemieckich zbrodni na Polakach w czasie II wojny światowej. Z tych też powodów nie zabiegano o polskich sygnatariuszy „Apelu”.

Oczywiście w następnych miesiącach dochodziło do różnych spotkań, także z ambasadorem Przyłębskim, jednak przypisywanie sobie przez niego jakichś szczególnych zasług jest nie na miejscu. Przed kilkoma dniami ukazał się drukiem esej innego inicjatora budowy pomnika, prof. Dietera Bingena pt. "DENK MAL AN POLEN" (gra słów: Pomyśl o Polsce). Nic nie ma w nim o rzekomej szczególnej roli polskiego dyplomaty.

Różne poczynania ambasadora w Berlinie oraz jego wypowiedzi w kraju stawiają pod znakiem zapytania jego kompetencje, jak i w ogóle kondycję naszej dyplomacji.

prof. zw. dr hab. Krzysztof Ruchniewicz, dyrektor CSNE, kierownik Katedry Historii Najnowszej, Uniwersytet Wrocławski

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Jest równie kompetentny jak jego żoneczka.
@ella
dobrali się w korcu maku.
już oceniałe(a)ś
0
0
@ella
Dwa zera
już oceniałe(a)ś
0
0
Jak można stawiać kompetencje Przyłębskiego pod znakiem zapytania skoro od początku wiadomo, że ten kaczy faszysta żadnych kompetencji nie posiada?
już oceniałe(a)ś
82
0
Dyplomatoł, a nie dyplomata ! Drobna różnica...
już oceniałe(a)ś
68
0
Profesorowi Ruchniewiczowi dziękujemy za ten głos, potrzebny aby demaskować kłamstwa pisowskiego aparatczyka udającego dyplomatę.
już oceniałe(a)ś
68
1
TW Wolfgang to żałosny dupek a nie ambasador
już oceniałe(a)ś
56
1
Kto w końcówce PRL-u zostawał kapusiem reżimu, nie tylko nie miał kręgosłupa, ale i rozumu.
już oceniałe(a)ś
53
0
Cóż TW dla SB zostaje się na zawsze
już oceniałe(a)ś
51
0
Kłamstwo to kłamstwo, a nie znak zapytania nad kompetencjami. Co do kompetencji pana ambasadora - dawno już udowodnił wielokrotnie ich brak. Na kłamstwach też został już wielokrotnie przyłapany.
@logiczny
Wszak umiejętność tworzenia legendy to fundamentalna umiejętność agenta. W tym okazuje się dobry.
już oceniałe(a)ś
0
0