Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oskarżam !

Tyle razy ten tytuł był już powtarzany, że być może nie robi to już na nikim wrażenia. Ma on jednak w sobie moc alarmu wskazującego, że dzieje się systemowe zło, choć dosięgające jednostki, a w tym wypadku jest on też uzasadniony, gdyż podobnie jak ponad sto lat temu dotyczy sądownictwa.

Tym razem nie występuję jako procesowy obrońca sędzi Beaty Morawiec, choć występuję także w jej obronie i w obronie wszystkich represjonowanych za opór przeciwko bezprawiu, za walkę o swoje dobre imię przeciw władzy, w obronie tych, którzy jutro – a takich będzie coraz więcej – będą musieli upaść pod naporem bezwzględnego systemu.

Tak więc – mówię – „Oskarżam” !

Oskarżam moich kolegów i koleżanki sędziów. Tych, którzy udają, że wyrzucili telewizory i nie mają dostępu do internetu, za to, że nie widzą zła, które się dzieje – indywidualnego i systemowego. Za to, że przemykają się po korytarzach z odwróconymi głowami, że zamykają się w gabinetach uznając, że oni chcą tylko spokojnie pracować. Za to, że z „ciężkim sercem”, czasami utajoną albo i jawną satysfakcją przyjmują zwolnione miejsca w administracyjnej maszynie, która bezwzględnie niszczy ich kolegów i koleżanki. Za to, że kłaniają się za cenę własnego spokoju, za cenę wątpliwych zaszczytów, za cenę kilku srebrników więcej.

Oskarżam Was o zaprzedanie samych siebie, ale także oskarżam Was o obojętność, o wycięcie tego fragmentu sumienia, który nie pozwala jednocześnie służyć dwóm panom.

Gdzie się podziało Wasze ślubowanie ?

Oskarżam Was – Dagmaro, Pawle, Kasiu, Piotrku, Przemku, Michale, Anko, Łukaszu, Darku, Magdo, Basiu…..

Oskarżam Was – adwokaci, prokuratorzy, radcowie i wszyscy inni, którzy prawo powinni mieć głęboko wyryte w sercu. Oskarżam Was, o to, że stanowisko, tytuł przed nazwiskiem może skutecznie wyzuć z empatii w stosunku do tych, których znacie i w stosunku do tych, którzy są tylko Waszą kolejną sprawą. Oskarżam Was, którzy w zaciszu kancelarii zawodowo poklepujecie po plecach tych nielicznych, mówiąc „dobra robota”, „podziwiam Cię”, ale każdy grosz przeznaczacie na budowanie własnej pozycji i szczęścia.

Oskarżam Was, bo bez Was nie byłoby spraw Igora Tulei, Ireny Majcher, Anny Czubieniak, Pawła Juszczyszyna, Waldemara Żurka, Beaty Morawiec, Moniki Frąckowiak, Olimpii Małuszek, Doroty Lutostańskiej i innych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą.

Oskarżam Was, bo bez Was nie byłoby fasadowego Trybunału Konstytucyjnego, niekonstytucyjnej Krajowej Rady Sądownictwa, udawanego sądu dyscyplinarnego w budynku Sądu Najwyższego.

Zło ma twarz – także Waszą, często obojętną, twarz.

Zakładacie pętlę na szyję sobie, ale zakładacie ją także nam wszystkim – wolnym obywatelom – wolnym ludziom.

Pamiętajcie, „człowiek rodzi się uczciwy, ale czy umrze uczciwy zależy tylko od niego.”

Maciej Czajka, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Stowarzyszenie Sędziów Themis

Czytaj także polemiczny list Macieja Bobrowicza, Prezesa  Krajowej Rady Radców Prawnych:

Lista oskarżonych jest długa. Nie są na niej tylko sędziowie , adwokaci , radcy prawni i prokuratorzy.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.