Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podczas grzybobrania znajomy natknął się w lesie na kilkanaście kilogramów gnijących jabłek. Myślał, że owoce po prostu ktoś wyrzucił do lasu. Zdążył się już zdenerwować, bo nie znosi osób, które śmiecą w lasach. Kiedy podniósł głowę, zobaczył, że stoi pod jabłonią, której gałęzie uginają się od dojrzałych jabłek.

Stołówka dla zwierząt

W Beskidach na obrzeżach lasów można czasem natknąć się na opuszczone sady – pozostałości po dawno już nieistniejących gospodarstwach. Widać, że od dawna nikt o nie nie dba, nikt nie zbiera owoców.

Niedawno próbowaliśmy jabłek z takiego zdziczałego drzewka, owoce były o połowę mniejsze niż te kupione na targu czy w sklepie, nieco cierpkie, bardzo pachnące i bardzo nam wszystkim smakowały. Gdyby nie to, że mieliśmy ze sobą tylko nieduże koszyki na grzyby, pewno wrócilibyśmy z lasu także z jabłkami.

W takich sadach można sobie przypomnieć smaki starych, znów coraz bardziej cenionych odmian. Trudno o bardziej ekologiczne owoce. Co z nich robić? Można np. suszyć.

Znajoma zna miejsce, gdzie na skraju lasu można zbierać przepyszne śliwki węgierki, po nieistniejącym już gospodarstwie zostały resztki sadu. Nikt inny się nimi nie interesuje, więc bez przeszkód zbiera owoce.

Na granicy łąk czy pól i lasów spotykałam także grusze, czereśnie, wiśnie. Ale skąd takie drzewa biorą się w środku lasu? Do niedawna była to dla mnie nie lada zagadka. Dopiero Jacek Bożek, szef Klubu Gaja wyjaśnił mi, że

to tzw. drzewa biocenotyczne, celowo sadzone przez leśników. Mają w lesie bardzo ważne zadania do wykonania. Wiosną, gdy kwitną, przyciągają wiele owadów. Gdy stanie się pod takim drzewem, słychać brzęczenie pszczół i innych zapylaczy, w jego pobliżu można spotkać różne kolorowe motyle. Jesienią takie drzewa dostarczają pokarmu wielu zwierzętom żyjącym w lesie.

– To tak, jakbyś posadziła im w lesie pole kukurydzy – tłumaczył ekolog. Dzięki owocowym drzewom las jest bardziej różnorodny.

„Leśny kurczak” lubi drzewa owocowe

Dzięki drzewom owocowym możemy zbierać także grzyby. Na ich pniach wypatrywać warto grzybów o intensywnej, żółtej barwie. To żółciaki siarkowe. Młode okazy tych grzybów są jadalne.

Grzyby te bywają nazywane „leśnym kurczakiem” i mają swoich wielbicieli, którzy porównują ich smak do kurczaka. Są też tacy, którym smak żółciaka przypomina smak tofu. Mnie smakują one po prostu jak grzyby.

Żółciak siarkowyŻółciak siarkowy Fot. Sarah Ward/ flickr.com (CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)

Grzyby te pojawiają się głównie w maju i czerwcu, ale zbierać je można aż do jesieni. Choć najczęściej można na nie trafić w parkach, sadach i ogrodach oraz na przydrożnych drzewach, to spotyka się je także w lasach. Niestety, grzyb ten choć bardzo efektowny i poszukiwany przez niektórych grzybiarzy, jest bardzo groźnym szkodnikiem, drzewo zaatakowane przez żółciaka jest skazane na obumarcie. Jak mówi Justyn Kołek, grzybiarz i grzyboznawca z Czernichowa, jeśli żółciak pojawi się na jakimś drzewie w ogrodzie, prawie na pewno trzeba będzie je wyciąć.

Żółciak to nie jedyny grzyb, który rośnie na drzewach spotykanych także w naszych ogrodach. Wszyscy znamy smaczne boczniaki ostrygowate, są sztucznie uprawiane, można je bez problemu kupić w sklepach. Ja umawiam się z Justynem Kołkiem na te grzyby. Pojawiają się dopiero późną jesienią, jeśli zima jest łagodna, to można je zbierać także o tej porze roku. Jednym z drzew, na których można wypatrywać boczniaków, jest rosnący w naszych ogrodach orzech włoski.

Natomiast na czarnym bzie można wypatrywać uszaka bzowego. Grzyb ten w Europie jest prawie nieznany, rzadko się go zbiera, ale jest bardzo ceniony np. w kuchni chińskiej.

A może macie takie "swoje " sady, gdzie lubicie podumać. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.