Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z powodu obostrzeń sanitarnych i sytuacją pandemiczną zgromadzenia w przestrzeni publicznej liczyły najwyżej kilkanaście osób. Symbolicznie  w Poznaniu, Krakowie czy Warszawie odczytano list do premiera Morawieckiego. Z zachowaniem dystansu społecznego przemawiano we Wrocławiu, w Krakowie i Łodzi.

"Szanowny Panie Premierze, postanowiliśmy napisać do Pana w dniu, który powinien być naszym świętem i właściwie to Pan powinien napisać do nas i złożyć nam życzenia. To jednak nie jest czas na świętowanie. To czas na alarm dla edukacji. Zwracamy się do Pana, bo dotychczasowe Ministerstwo Edukacji Narodowej pod kierunkiem ministra Dariusza Piontkowskiego zawiodło nas w czasie kryzysu pandemicznego, a podejmowane ostatnio decyzje powodują stan narastającego chaosu i niepewności. Poważny niepokój budzi również rozpoczęty i zawieszony proces połączenia ministerstw Edukacji i Nauki, a zwłaszcza kandydatura posła Przemysława Czarnka, któremu zamierza Pan powierzyć misję kierowania tym ministerstwem".

14 października w całym kraju KOD oraz inne organizacje zajmujące się edukacją organizują protesty przeciwko powołaniu Przemysława Czarnka na ministra edukacji i nauki14 października w całym kraju KOD oraz inne organizacje zajmujące się edukacją organizują protesty przeciwko powołaniu Przemysława Czarnka na ministra edukacji i nauki KOD

Magdalena Musiał w Krakowie: Edukacja kształtuje nas wszystkich

Działaczka KOD Małopolska: Jako obywatel podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisali nauczyciele. Każdy nabywa tej edukacji. Edukacja kształtuje nas wszystkich. Często powołujemy się na przykład Finlandii jako doskonałego systemu edukacji. Trzeba jednak pamiętać, że u źródeł tego systemu leży prestiż zawodu nauczyciela. W Finlandii to zawód elitarny. Zwłaszcza dziś pamiętajmy o wartości zawodu nauczyciela. My musimy też walczyć o równość, zwłaszcza w czasach edukacji zdalnej nie ma równego dostępu do edukacji, równość nie jest zagwarantowana, nie działa korzystnie to na spójność edukacji.

W Krakowie przemówień było kilka, między innymi Jakuba Urbanowicza, ojca trójki dzieci. Mówił: "jestem ojcem trójki dzieci. Mam propozycję dla milionów Polaków, rodziców takich jak ja – zorganizujemy się. Takie organizacje mają nauczyciele czy inne grupy interesów. A my jesteśmy pomijani. Edukacja jest na ostatnim miejscu. Kto jest suwerenem w sprawie naszych dzieci? No my jesteśmy. Tu polityczne poglądy nie mają znaczenia".

Franciszek Vetulani, student Uniwersytetu Jagiellońskiego, na krakowskim wiecu odniósł się z kolei do seksistowskich i homofobicznych wypowiedzi Przemysława Czarnka i przypomniał, że mianowanie posła ministrem edukacji i nauki to "kompletny brak hamulców" tej władzy.

Warszawa: KOD i ZNP pod MEN

Tutaj zgromadzeni odczytali list do premiera i krótko skomentowali swój protest: "Nie wszyscy jesteśmy nauczycielami, ale wszyscy jesteśmy rodzicami. Walczymy o dobrą edukację już ponad pięć lat. KOD Mazowsze podpisał ten list, bo dziś już nas nie stać, nie ma czasu na kolejne nieodpowiedzialne decyzje w sprawie oświaty".

Poznań: Przemówienie Prof Piotra Gąsiorowskiego

Przemówienia na wrocławskim Rynku: Gwóźdź do trumny polskiej edukacji

Wrocław. Demonstracja 'Nie dla ministra homofobii'' przeciwko nominacji Przemysława Czarnka na ministra edukacjiWrocław. Demonstracja 'Nie dla ministra homofobii'' przeciwko nominacji Przemysława Czarnka na ministra edukacji Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

Na wrocławską odsłonę "Alarm dla edukacji" przyszło wielu nastoletnich działaczy. Opowiadali o sobie, mówili z przejęciem. "Miałam dużo szczęścia, że tu dziś stoję i nie mam depresji". "Jak człowiek, który nie toleruje innych, może kierować resortem edukacji?". "Powinniśmy przejść na zdalne, nie czujemy się bezpieczni".

Krystian, były student KUL, mówił na Rynku we Wrocławiu: "Kiedy usłyszałem, że ktoś wpadł na "genialny pomysł", żeby połączyć ministerstwa, pomyślałem sobie, że to niedorzeczne, bo są to dwie różne dziedziny. Cytując Jezusa Chrystusa, bo to może dotrze do rządzących, "nie da się służyć dwóm panom". W związku z tym w ogóle nie czujemy się bezpieczni – i akademicy, i kadra nauczycielska. Czujemy się jak króliki doświadczalne. I czujemy, że najgorsze przed nami".

Katowice: Antyukraińskie i homofobiczne wypowiedzi nie przystoją ministrowi

Alarm dla edukacji. Protest z okazji Dnia Nauczyciela przeciwko nominacji na ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Na zdjęciu pikieta z Katowic.Alarm dla edukacji. Protest z okazji Dnia Nauczyciela przeciwko nominacji na ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Na zdjęciu pikieta z Katowic. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Z powodu  homofobicznych, ale też antyukraińskich i antysemickich wypowiedz Przemysława Czarnka jego kandydatura budzi wiele kontrowersji. Działacze śląskiego Komitetu Obrony Demokracji uznali, że Dzień Edukacji Narodowej jest najbardziej odpowiedni, by zaprotestować przeciw powierzeniu takiej osobie sterów nad polskim szkolnictwem i nauką. W Katowicach grupa protestujących spotkała się po południu przed Teatrem Śląskim. Przynieśli ze sobą plakaty z napisem „Alarm dla edukacji”.

Łódź: Edukacja, nie indoktrynacja

W Łodzi "Alarm dla edukacji" odbył się pod lokalną siedzibą partii. Przemawiał tu prof. Jarosław Płuciennik z Uniwersytetu Łódzkiego: "Chce mi się krzyczeć, ale nie chcę być agresywny, bo już wystarczająco dużo agresji płynie ze strony kandydata na ministra edukacji narodowej i nauki. Zamiast pokoju mamy zapowiedź wojny kulturowej. To niedobry pomysł na połączenie dwóch ministerstw. Nie chce mi się krzyczeć, bo  jesteśmy w trakcie żałoby. Rząd rzuca nam drugiego Ziobrę, żebyśmy krzyczeli, byli oburzeni, żebyśmy nie zwracali uwagi na zapaść w edukacji czy służbie zdrowia. I tak zamiast leczenia mamy atak na lekarzy, zamiast uczenia uderza się w nauczycieli. Chciałbym krzyczeć: to jest fatalny kandydat i to jest marny naukowiec, który nie jest w stanie niczego rozwijać. Chciałbym, żebyśmy zakrzyczeli tę sytuację, ale tu trzeba czegoś odwrotnego".

Protesty  i pikiety "Alarm dla edukacji" odbyły się również w Zielonej Górze, Gdańsku, Sopocie, Wejherowie, Lublinie czy Oświęcimiu. W sumie w 60 miejscowościach – jak informuje KOD Mazowsze.

Czekamy na wasze listy. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.