Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Uchylenie immunitetu sędzi Morawiec przez kiepski ersatz sędziego przypomina ostatnie godziny na „Titanicu” przed zderzeniem z górą lodową. Jeszcze trwa bal przebranych w togi sędziowskie oportunistycznych marionetek i sterujących nimi polityków pierwszego sortu. Ale koniec jest już rychły. Górą lodową jest Unia Europejska. Uchylenie immunitetu sędzi Morawiec oznacza bowiem złamanie nałożonego przez TSUE środka tymczasowego zawieszającego funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej SN. Ordynarne złamanie tego środka to kurs kolizyjny z UE. Unia nie może nie zareagować na to naruszenie, bo podważyłaby sens swojego istnienia.

Jeśli nie zareaguje, to znaczy, że Polska została już skreślona z grona cywilizowanych państw europejskich, czyli że mamy faktyczny „wypierpol”. Jeśli jednak zareaguje, to skutki będą bolesne.

Ministrowi Ziobrze może się wydawać, że jest z hartowanej stali, ale po takim zderzeniu z UE pęknie politycznie jak mydlana banieczka. Miło będzie wówczas obserwować. jak rumieni się, jąka i niezbornie gestykuluje, tak jak to ma w zwyczaju, gdy się boi.

Dr hab. Jacek Barcik, prof. UŚ, Uniwersytet Śląski, Instytut Nauk Prawnych

za zgodą autora publikujemy jego wpis z FB

Czekamy na Wasze komentarze:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.