Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od kilku dni publikujemy Wasze koronawirusowe historie o długich oczekiwaniach na test i powszechnym bałaganie. Dziś historia czytelniczki, której mimo objawów, skierowania na test odmówiono.Czekamy na kolejne: listy@wyborcza.pl

Jak wygląda testowanie w Warszawie

Od 16 września źle się czułam, miałam gorączkę - 38,6 oraz objawy przeziębienia. Po teleporadzie dostałam dwa dni zwolnienia.

20 września straciłam smak i węch. Ponownie skonsultowałam się z lekarzem. Lekarka Luxmedu zgłosiła mnie do sanepidu i zaleciła kontakt z lekarzem POZ.

Udało mi się to zrobić w czwartek 23 września. W międzyczasie dowiedziałam się, że koleżanka z pracy, z którą miałam kontakt, zrobiła prywatnie test i otrzymała wynik pozytywny. Opowiedziałam wszystko lekarzowi POZ: utrzymująca się 7 dni gorączka, utrata  smaku i węchu, doszedł kaszel oraz kontakt z osobą zakażoną.

Lekarka zaczęła krzyczeć na mnie, że ona nic nie wie, że nie została przeszkolona, nie ma żadnych skierowań i druków. Że naoglądaliśmy się telewizji i teraz my pacjenci jesteśmy roszczeniowi. Musiała uzgodnić, co dalej robić z dyrektorem przychodni.  Po pół godzinie oddzwoniła i nie wystawiła skierowania na test, bo... nie stwierdziła duszności przez telefon.

To jakaś paranoja, przekonywałam ją, że powinna mnie osłuchać i sama stwierdzić, czy test powinien być zrobiony, czy nie, ale nie zaprosiła mnie do gabinetu.

Dziś (w środę 30 września) jest 14 dzień mojego chorowania. Z prywatnej przychodni dostałam przez teleporadę antybiotyk, bo wirus przerodził się w bakteryjne zakażenie. Nadal nie mam smaku, węch powoli wraca, kaszlę i jeszcze wczoraj miałam 38 stopni C.

Do dziś kolejne dwie koleżanki z pracy zrobiły testy i mają pozytywny wynik, co gorsza trzy kolejne mają takie same objawy, ale nie robią testów, bo nie dostały skierowania i musiałyby wydać ok. 500 zł.

Tak wygląda testowanie w Warszawie.

Małgorzata

czytaj także: Za błędy w walce z koronawirusem zapłacą najsłabsi

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.