Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piszę o tym na gorąco, jeszcze patrząc ze zdziwieniem i oburzeniem, bo chcę, żeby były zlikwidowane fermy norek i klatkowy chów kur, ale nie jestem przeciwko polskiemu rolnikowi. I nie chcę, żeby przez "piątkę Kaczyńskiego" w siłę rosła Konfederacja. Już naprawdę chyba jest wystarczająco źle w kraju.

Drogi rolniku

Chcę, żebyś produkował ekologicznie, bezpiecznie i żył dobrze. Dlatego nie chcę, polski r

olniku, żebyś szedł pod rękę z narodowcami, którym bliżej do podziwiania Hitlera niż podziwiania twojej ciężkiej pracy. Nie chcę, polski rolniku, żebyś myślał, że nie szanuję twojej pracy i nie chcę, żebyś obrzucał mnie jajami, bo myślę inaczej niż ty. A na razie jestem przerażona, bo pod płaszczykiem obrony swoich interesów stajesz, polski rolniku, okoniem do całego świata.

A aż ciarki przechodzą - rolnicy powołują nowy ruch i krzyczą: "Kaczyński, ty zdradziecka mordo!". Na transparentach niosą, że "Piątka Kaczyńskiego" zdradziła Polskę. Maszerują hodowcy norek, drobiu, myśliwi.

Wśród nich moje najgorsze koszmary – Robert Winnicki z Ruchu Narodowego czy Renata Beger z Samoobrony.

Renata Beger na proteście rolników w Warszawie przeciwko PiS-owskiej 'piątce dla zwierząt' (m.in. zakazowi hodowli zwierząt na futra i zakazowi uboju rytualnego)Renata Beger na proteście rolników w Warszawie przeciwko PiS-owskiej 'piątce dla zwierząt' (m.in. zakazowi hodowli zwierząt na futra i zakazowi uboju rytualnego) Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

- Dziękujemy myśliwym, że są z nami - krzyczała ze sceny Renata Beger, która bredziła

coś o tym, że jest „uważana za gwałcicieli i morderców”. Wcześniej tłum odśpiewał "Rotę". "Opuściliście polską wieś!" -  krzyczeli. "Wszyscy zostali oszukani, wszystkie opcje, ale jest tu z nami Konfederacja" - wybrzmiewa. I tu zaczyna się mój ogromny problem - właśnie prawica i konfederacja dziś zdobywa kolejne punkty poparcia, a my milczymy. Nie szukamy rozwiązań, nie pochylamy się nad losem rolnika, tylko kwalifikujemy to jako kolejnego szaleńca, któremu nie da się nic wytłumaczyć i nie warto z nim rozmawiać.

"To dziś powstaje wielki chłopski ruch. Jesteśmy razem i razem z Konfederacją tę władzę im odbierzemy..." - krzyczał ze sceny prezes Agro Unii Michał Kołodziejczak. Powiało kolejnym dramatem?

Czekamy na Wasze opinie, komentarze, analizy. Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.