Żyjąc z MPD, poznasz ludzi niemal od podszewki! Szybko się zorientujesz, kto ma w sobie empatię, a komu jej brakuje. Zorientujesz się również, kto ma w sobie ciekawość świata i ludzi. A wszystko dzięki temu, że jesteś osobą intrygującą, taką trochę inną! Kiedy ktoś spotka Cię na swojej drodze, będzie musiał jakoś na Ciebie zareagować. Nie ma innej rady - wyznaje szczerze czytelnik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Co zawdzięczam mózgowemu porażeniu dziecięcemu? - refleksje kibica piłki nożnej

Niemal dokładnie za tydzień, bo 6 października, przypada Światowy Dzień Mózgowego Porażenia Dziecięcego.

Zaryzykuję stwierdzenie, że mózgowe porażenie dziecięce to najlepszy „coaching mentalny”, jaki mogłem otrzymać od losu! To lekcja pokory wobec życia, która uczy wytrwałości w dążeniu do realizacji marzeń. Na pewnym etapie życia uświadomiłem sobie, że co miałem stracić, to już straciłem. A straciłem większość dzieciństwa, które upłynęło w trójkącie: szkoła - przychodnia - dom. Ale z biegiem lat zrozumiałem, że nie musi tak być przez całe moje życie!

Pogodziłem się z faktem, że pewnych rzeczy nie przeskoczę. A jednocześnie uświadomiłem sobie, że ja również mogę mieć marzenia, które będę w stanie realizować. Muszę mieć tylko pomysł na swoje życie!

Miałem świadomość, że nie wszystko może się udać od razu. Nauczyłem się podejmować różne próby i wyzwania. Nie wszyscy od razu dostrzegali sens moich działań. Ale suma tych różnych prób, lepszych czy gorszych, pozwoliła mi zyskać pewności siebie. A zatem warto było próbować!

Dzięki mózgowemu porażeniu dziecięcemu, de facto, nieustannie upadasz! Dosłownie i w przenośni. Często towarzyszy Ci także fizyczny ból. Ale potem wstajesz, otrzepujesz z dłoni ziemię i idziesz dalej. Swoją własną drogą!

Chcesz poznać siebie? To przeżyj dzieciństwo w towarzystwie MPD! Dzięki temu zrozumiesz, jakie są Twoje fizyczne ograniczenia, wynikające z niepełnosprawności ruchowej. Jednocześnie poznasz swoje zalety, o które sam byś siebie nawet nie podejrzewał. Mózgowe porażenie dziecięce wykształca w Tobie ostrożność, która pozwala Ci na pogłębioną analizę otaczającego świata. Patrzysz na świat z innej perspektywy. Takiej, której zwykle nie dostrzegają osoby, które nie doświadczyły mózgowego porażenia dziecięcego.

Kiedy na nie chorujesz, zawsze musisz poznać podłoże, po którym przyjdzie Ci się poruszać. A na to potrzeba czasu! Dlatego żyjąc z MPD, poznasz ludzi niemal od podszewki! Szybko się zorientujesz, kto ma w sobie empatię. Dowiesz się także tego, komu empatii brakuje. Zorientujesz się również, kto ma w sobie ciekawość świata i ludzi. Poznasz tych, którzy koncentrują się wyłącznie na zaspokajaniu swoich dóbr materialnych! Obserwacje poczynione w młodości okażą się bezcenne na resztę życia.

A wszystko dzięki temu, że jesteś osobą intrygującą. Bo jesteś jakiś taki trochę inny! Kiedy ktoś spotka Cię na swojej drodze, będzie musiał jakoś na Ciebie zareagować. Nie ma innej rady! Będzie to lęk przed tym, co nieznane, albo zainteresowanie, porównywalne z ciekawostką przyrodniczą. Może się też trafić kompletna obojętność. Będą też reakcje zupełnie naturalne. Każdy jakoś na Ciebie zareaguje. Tego możesz być pewny. W taki czy inny sposób.

Nie warto się zrażać tymi reakcjami. To dla Ciebie lekcja na przyszłość. Dzięki różnorodności ludzkich reakcji na Twoją odmienność kształtuje się Twoja odporność psychiczna. Twoje poczucie własnej wartości. Lata muszą minąć, zanim przestaniesz wszystko brać na serio. Ale wraz z upływem czasu zaczniesz nabierać niezbędnego dystansu. Nie ma innej rady. To przychodzi z wiekiem. Inaczej byś zwariował!

Mózgowe porażenie dziecięce jest jak kupon Totalizatora Sportowego! Każdy chciałby wylosować szóstkę! Ale czasem trafi się inny numerek! Nigdy nie wiesz, który wariant trafi się akurat Tobie!

Jedni siedzą na wózku, drudzy chodzą o kulach! Jeszcze inni poruszają się samodzielnie! Jedni mają zaburzenia mowy i mówią niezrozumiale. Jeszcze inni mówią w zasadzie wyraźnie. Mniej więcej połowa osób z mózgowym porażeniem dziecięcym nosi okulary. Ale to znaczy, że są też tacy, którzy okularów nie noszą.

Krótko mówiąc, to czysta loteria! Nie ma dwóch takich samych przypadków mózgowego porażenia dziecięcego! Ale przecież trzeba z tym jakoś żyć! Niezależnie od tego, który numerek na tej loterii wylosowałeś! Zawsze warto pamiętać o tym, że każdy z nas oprócz wad ma także zalety. Trzeba tylko chcieć je poznać!

Uwielbiam rady trenerów mentalnych: zajrzyj w głąb siebie! Nic dodać, nic ująć! Kiedy masz mózgowe porażenie dziecięce, to nie masz innego wyjścia!

W innym wypadku przejdziesz się spacerkiem obok swojego życia! Ono po prostu, przecieknie Ci przez palce! Sam/sama musisz odkryć swój potencjał i pokazać go otoczeniu!

To łączy nas, ludzi z mózgowym porażeniem dziecięcym, ze sportowcami wyczynowymi. Zwłaszcza tymi, którzy zawodowo uprawiają piłkę nożną.

Chcesz zrobić postęp? Chcesz odmienić swój los? Chcesz zmienić ligę, w której dzisiaj grasz? To pokaż ludziom drogę, którą dążysz do swojego celu! Niech zobaczą, o co w życiu walczysz! Daj swojemu otoczeniu jasną odpowiedź na dwa podstawowe pytania:

1. Co jest Twoim życiowym celem?

2. W czym ewentualnie trzeba Ci pomóc, byś mógł osiągnąć swój zamierzony cel?

Jasne komunikaty bardzo ułatwiają komunikację interpersonalną.

Dzięki temu społeczeństwo może nas, ludzi z mózgowym porażeniem dziecięcym, po prostu lepiej zrozumieć! A wzajemne zrozumienie to klucz do uzyskania społecznej akceptacji. To zaś milowy krok w dążeniu do naszych indywidualnych celów! To najprostsza droga do przełamywania mentalnych barier! Bez tego nie zrobisz kroku do przodu! Będziesz tkwić w miejscu!

Nie wstydź się swoich porażek! Potraktuj życie jako lekcję, z której masz wyciągnąć wnioski dotyczące Twojej najbliższej przyszłości! Wtedy zostaniesz doceniony!

Pozostając w piłkarskiej konwencji: będziesz mógł wtedy przebierać w ofertach, od klubów z lig zagranicznych! Pamiętaj, że żaden wpływowy działacz piłkarski nie będzie pomagać zawodnikom, którzy nie chcą wytyczać sobie ambitnych celów sportowych!

To bardzo optymistyczny przekaz. Należałoby wszystkim życzyć takiego podejścia do życia. Piszcie: listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Swietny list, dziekuje!
    już oceniałe(a)ś
    2
    0