Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podobnie jak dla większości słuchaczy i dla mnie Trójka nie była tylko stacją radiową, lecz tak, stanem umysłu, częścią życia i codzienności. Pozwalała wzbijać się ponad szarą socjalistyczną rzeczywistość, na bezkresne przestrzenie wyobraźni. Towarzyszyła mi na życiowej drodze przez niemal cztery dekady i kiedy wydawało się, że zajmowana przez nią pozycja jest tak ugruntowana, iż żaden kataklizm nie jest w stanie naruszyć jej fundamentów, pewnej majowej nocy przyszła mała, niepozorna, a jednak niesamowicie niszczycielska, wobec której inteligencja jest bezsilna – głupota.

Wiele dni minęło, zanim otrząsnąłem się ze zdumienia i zrozumiałem, co się dzieje.To był szok podobny do tego, którego człowiek doświadcza w pierwszych sekundach po tym, jak tramwaj przejedzie tuż przed nim. Kto? Dlaczego? Po co?

Jakaś niezrozumiała logika kazała pewnej grupie ludzi zniszczyć to, czego nie rozumieli. Jakże to ludzkie i jak nieludzkie zarazem.

Bezsensowność i ohyda tej moralnej i intelektualnej zbrodni  domagałaby się postawienia jej sprawców przed Trybunałem w Norymberdze, gdyby nie upływ czasu. Rodzaj bowiem zbrodni i motywy jej architektów mają źródła w tej samej, ślepej i fanatycznej wierze w chorą ideologię.

I tylko dziwi fakt, że ten naród, tak wielki i dumny, naród, którego przez stulecia nie pokonała żadna wojenna czy zaborcza zawierucha, naród, który władzom komunistycznym nie pozwolił "kiwnąć palcem" bez sprzeciwu i protestu, teraz tak potulnie i bezrefleksyjnie przyjmuje policzek za policzkiem wymierzane mu przez grupkę małych ludzi, którzy z woli tegoż narodu dzierżą ster.

Doprawdy, niezrozumiałe.

Wojciech C.

czytelnik i niestety były już słuchacz

A tak inni czytelnicy żegnają się  z Trójka

Zapisaliście się w moim sercu

Wściekła jestem i... Ale wbijcie sobie do głowy mordercy, że z serca wspomnień nie wyrwiecie! Mam kubek, parasol i Wszystkich, którzy tworzyli coś, czego nie pokryje kurz niepamięci. Dzięki wielkie, Panie Marku, Wojtku, Kubo, Piotrusiu, Agnieszko, Aniu. Zapisaliście się na zawsze w moim sercu.

czytelniczka

Zawsze była Trójka

Kiedy 12 lat temu wybudowałam swój dom, wszystko było nowe, pachnące, cudowne. Nie miałam jeszcze żadnych mebli, przywiozłam ze starego miejsca radio i włączyłam je. Usłyszałam głos Pana Wojtka w moim domu i rozpłakałam się ze szczęścia. Na każde wakacje, jeszcze sprzed czasów internetu, zabierałam radio ze sobą, walizki jeszcze nie były rozpakowane, ale Trójka już szemrała. Radio pakowałam jako ostatnie... W aucie zawsze Trójka. W domu Trójka, na parterze i piętrze. Gdy z niego wychodziłam, zostawiałam włączone radio psu, żeby czuł, że ktoś z nim jest.

ada

Kiedy wróci dobra Trójka?

Ostatnio w samochodzie, kiedy córka (4,5 roku) usłyszała  Antyradio, powiedziała:

– Ale my nie słuchamy żadnego Antyradia, tylko Trójkę!

– Ale w Trójce pracują teraz źli ludzie, dobrych wygonili.

– A wrócą ci dobrzy? Ja powiem tym złym ludziom, że nie wolno wyganiać.

Córeczka nie ustaje w pytaniach, czy jest już dobra Trójka.

Katarzyna

 Czekamy na Wasze nie tylko trójkowe listy, piszcie:listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.