Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oto ci, od których zależy nasz los. Ci, którzy udają, że nas nie widzą i chcieliby o nas zapomnieć. Ci, którzy są władni przywrócić nam prawa nabyte do emerytury stażowej – politycy.

Przyjrzyjmy się im bliżej.

Wmawia się nam, że polityka nie może być mierzona kryteriami panującymi w relacjach międzyludzkich, takich jak: uczciwość, słowność, szacunek do drugiego człowieka, empatia. Wprowadzono do obiegu społecznego paradygmat, wmawiający nam, że dobry polityk to persona zmieniająca bezustannie zdanie w zależności od okoliczności, w jakich aktualnie się znajduje.

Takie stawianie sprawy jest niczym innym niż usprawiedliwieniem wszelkiego rodzaju łajdactw, niegodziwości, nikczemności popełnianych przez ludzi, którzy w swojej bezczelności mienią się być "przedstawicielami" społeczeństwa, w którym żyją. Nieszczęściem naszych czasów jest to, że coraz większa armia takich ludzi, w wyniku różnych zawirowań i populistycznych działań, które w dalszej perspektywie są szkodliwe dla państwa, pojawia się w pierwszym szeregu naszej sceny politycznej, wpływając realnie na funkcjonowanie państwa i egzystencję społeczeństwa.

Pewien mądry człowiek [George Orwell] powiedział : "Najbardziej niemoralną działalnością człowieka jest polityka, składa się bowiem z występków największych, najbezczelniejszych, bezkarnych i sławionych".

Przy politykach kręci się nieprzebrany tłum płatnych służalców, wszelkiej maści dyżurnych ekspertów, potakiwaczy. Głównym ich zajęciem jest przerabianie głupoty swoich panów na mądrość, podłości – na uczciwość, tchórzostwa – na odwagę.

Tymczasem dobro to tylko to, co szlachetne, zło to tylko to, co haniebne.

Krótki okres życia jest dostatecznie długi na to, aby żyć dobrze i uczciwie. Motywem, który skłania nas do aktywnego uczestnictwa na tym forum i w przestrzeni publicznej jest determinacja, by nie być rządzonym przez podłych ludzi.

Czytelnik

Piszcie, komentujcie:listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.