Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Problem ze szczepionkami przeciw grypie, a właściwie ich brakiem narasta. Co z tego????

To sabotaż zdrowia tych, którzy się szczepili

Zainteresujcie się proszę brakiem dostępu do szczepionek przeciw grypie. Nie ma ich w aptekach, nie ma w przychodniach zdrowia, nie ma nawet w prywatnych przychodniach. Od dziesięciu lat szczepiłam się zawsze najpóźniej w drugim tygodniu września (mam kontakt z dziećmi), a w tym roku nagle szczepionki wyparowały. Rząd tak się o nas troszczy, że podobno zgromadził wszystkie w Agencji Rezerw. Jeśli to prawda, to czarno widzę termin, w którym te szczepionki zostaną "rozdysponowane" przez urzędników zachowujących "wszystkie procedury".

Przepraszam, że zawracam głowę, ale dla mnie to prawdziwy "sabotaż" zdrowia tych, którzy mieli zwyczaj się szczepić.

Krystyna Rotnicka

Przedłużcie ważność recept

Od wielu dni wiadomo, że szczepionek na grypę nie ma i nikt nie wie, czy i kiedy będą.

Ci bardziej przezorni zaopatrzyli się w receptę, ale co z tego, jeśli szczepionek nadal nie ma, a recepta (ważna 30 dni) za chwilę tę ważność straci. Czy w takiej sytuacji nie można by przedłużyć ważności recept na szczepionki do końca roku?

E.Sikorska

Czekamy na Wasze listy, komentarze, opinie. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.