Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"To nie są podchody, przepychanie, przeciąganie liny, targi o liczbę ministrów i wiceministrów w zrekonstruowanym rządzie. W obozie władzy mamy realny kryzys, który musi zaowocować rzeczywistym przesileniem" - napisał Ludwik Dorn w analizie "Albo Kaczyński, albo Ziobro. To walka o realną władzę". I dalej: "Jest oczywiste, że prezes PiS musiał się poczuć zagrożony. Wie, że im dłużej nie będzie reagował na tę strategię, tym Ziobro będzie mocniejszy. Na spotkaniu z posłami PiS Kaczyński miał powiedzieć: nie będzie ogon machał psem".

W waszych opiniach w zasadzie jesteście jednomyślni: Ziobro jest dla Polski bardziej niebezpieczny niż Kaczyński, więc należałoby kibicować temu ostatniemu. Tylko co dalej? I czy opozycja zdoła wykorzystać tę sytuację z pożytkiem dla nas wszystkich?

Wasze niektóre komentarze:

iz: Jeden wart drugiego. Nie wierzę, że Ziobro wygra tę potyczkę. I może dobrze, bo to typ jeszcze bardziej odrażający niż Kaczyński.

molendiep: Ziobro idiotą nie jest. Teczki z hakami ma gotowe. Nepotyzm / złodziejstwo jest doskonale udokumentowane. Przekręt Kaczyńskiego ze srebrnymi wieżyczkami też!

marcos: Co za czasy. Trzeba kibicować Kaczyńskiemu, aby pozamykał Ziobrę i jego ludzi.

DerekTar: Panie Prezesie! Trzymam za Pana kciuki! Alleluja i do przodu! Głęboko się nie zgadzam z Panem w wielu kwestiach, a Pana partia jest kompletnie nie z mojej bajki, ale wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.

Lasentinelle: Analiza może i dobra , ale razi mnie ten lekceważący ton pana Dorna w kwestii, której dotyczy ta cała ustawa. "Futerka", "zwierzątka"? Przecież one są ważne - to żywe, czujące istoty zdane na łaskę bezdusznych ludzi. Pan też miał psa Sabę; czy o niej też by pan pisał w takim kpiarskim stylu?

Kloss: Panie Budka - POBUDKA!!!!!! Chyba jasne, że ma pan coś do ugrania w tym sporze. Pańska rola to doprowadzić do wcześniejszych wyborów.

pag1951: Tym razem życzę Kaczyńskiemu zwycięstwa. Zdaje się, że Ziobro zupełnie stracił umiar. Jego wygrana i powiększenie władzy jest znacznie bardziej niebezpieczne niż wszystko, co do tej pory robiła "dobra zmiana", choć wydawałoby się to niemożliwe.

Bip: Właściwy komentarz do sytuacji, wreszcie. Bo większość myśli o biednych zwierzętach. Solidarna Polska zapędziła się w kozi róg, wyszarpując 2-proc. poparcie w sondażach, gdzieś pomiędzy PIS a Konfederacją z programem totalnej rozpierduchy, co do której w PIS już nie ma entuzjazmu.

Diderrus: Że się gryzą, to dla Polski bardzo dobra wiadomość - niezależnie od ostatecznego wyniku. Ale chcę zwrócić uwagę na spryt Ziobry, który najpierw załatwił sobie poparcie samego Rydzyka. To duże wsparcie.

patriot.pl: Trzymam kciuki - niech się pożrą nawzajem, tylko co dalej? Nawet - o ile w ogóle - zdecydują się na rozwód, choć przecież miłe są frukty i władza, to przecież opanowali już wszystkie najważniejsze urzędy i funkcje i trudno będzie doprowadzić ten kraj do ładu, nawet jeśli jakimś cudem władzę miałaby przejąć opozycja w stosunkowo nieodległej perspektywie. Zresztą.... jaka opozycja??? I tak źle, i tak niedobrze. Jesteśmy w czarnej d...

Czekamy na rozwój sytuacji  i Wasze kolejne komentarze. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.