Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do prezydenta RP Andrzeja Dudy,

Na początek dwa cytaty z przeszłości: "Nie przywłaszczaj sobie żadnego prawa względem ludzi, którego oni sami Ci nie dali, nie przyznawaj żadnego względem siebie, którego im nie dałeś" – pisał Aleksander Świętochowski. Z kolei Cyceron radził: "Tak kieruj państwem, żeby Twoi obywatele cieszyli się, że Ty się urodziłeś, bez Ciebie nikt w ogóle nie może być ani szczęśliwy, ani bezpieczny"

I tak wielki myśliciel w roku 43 p.n.e. Cyceron opisał porządek społeczny w Rzymie:

  • 1. Biedak pracuje i tylko pracuje
  • 2. Bogacz wykorzystuje biednych;
  • 3. Żołnierz ochrania obu;
  • 4. Podatnik płaci na wszystkich trzech;
  • 5. Bankier okrada wszystkich czterech;
  • 6. Adwokat wprowadza w błąd wszystkich pięciu;
  • 7. Lekarz wystawia rachunki wszystkim sześciu;
  • 8. Złoczyńca jest postrachem wszystkich siedmiu;
  • 9. Polityk, żyje szczęśliwie dzięki wszystkim ośmiu.

Jak to ma się do dzisiejszej sytuacji?

Jak dla mnie, to opis zależności dnia dzisiejszego w naszym kraju. Problem polityków polega na tym, że za dużo mówią, w związku z czym, za mało słuchają innych, a już zupełnie nie wystarcza im czasu na myślenie. Ogromna różnica między politykiem a mężem stanu wynika z tego, że dla polityka najważniejszy jest ponowny wybór lub sukces wyborczy jego partii, zaś dla męża stanu najważniejsze  jest dobro jego kraju, obywateli i przyszłych pokoleń.

Ludzie mali (niestety, taka jest obecnie nasza klasa polityczna), biorą zwykle swój duży cień za miarę swej wielkości i żyją w przeświadczeniu, że masy trzeba sobie kupić, aby utrzymać się przy władzy. Doszło do tego, że partie działające w naszym kraju dzielą się na dwie grupy: partie "Świętego Mikołaja" i partie "Trzeba zacisnąć pasa".

Te pierwsze trzymają ręce w kieszeniach jednych obywateli i wkładają prezenty do kieszeni drugich. Mniejszość, czyli my z długoletnim stażem pracy, musimy nieustannie oddawać wypracowane przez nas pieniądze w postaci składek większości. Wszak to jedynie dzięki "obdarowanej" większości partia rządząca wygrywa wybory. Sprawdza się słynne motto Jeremy' ego Bentchama "Szczęśliwi w większości".

Sprawiedliwość nie bierze się z rozdawnictwa

Hipokryzją i cynizmem jest twierdzenie władzy, że wszyscy traktowani są równo, że "wszyscy płyniemy tą

samą łódką", bo nas, "stażowiczów", już dawno wyrzucono za burtę (odebrano nam prawa nabyte do emerytury powiązanej ze stażem pracy). Sprawiedliwość nie bierze się z "dobroczynności" i rozdawnictwa, tylko z równości obywateli. Gdzie rządzi fałszywa "dobroczynność" i rozdawnictwo, biedni zawsze pozostaną biedni. Gdzie rządzi równość, tam biedni sami wychodzą z biedy. Redystrybucja totalna dochodu zmniejsza skłonności do pracy. Brak jest bodźców do poprawy sytuacji, i "zawodowym socjalsom", i bezrobotnym bardziej się opłaca unikać pracy i pobierać zasiłki niż poszukać pracy i ją utracić.

Ci "politycy" nie rozumieją, że co nie jest moralnie dobre, nie jest w ostatecznym rozrachunku pożyteczne dla ogółu obywateli i kraju. Jeszcze raz napiszę "Nie przyznawaj sobie żadnego prawa względem ludzi, którego oni Ci nie dali i nie przyznawaj żadnego względem siebie, którego im nie dałeś" (wcześniejsza emerytura prezydencka, projekt pensji pierwszej damy).

Czekam na wypełnienie deklaracji prezydenckiej z 05.05.2015 i 05.05.2020 i złożenie przez prezydenta inicjatywy ustawodawczej dotyczącej emerytury powiązanej ze stażem pracy w Sejmie, aby Sejm mógł w wyniku procedowania przywrócić emerytury "stażowe". Działania te dadzą nam świadectwo, czy mamy przed sobą mężów stanu, czy ludzi "małych", którzy biorą swój duży cień za miarę swej wielkości.

Czekamy na Wasze listy, opinie, komentarze. Wyborcza to Wy. Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.