Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Musi być bardzo pobożny ten wirus, jak powiedział ks. bp pomocniczy ze Lwowa, że jest on akurat w kościele, a nie ma go gdzie indziej. Wierzymy bardziej w wirusa czy w Chrystusa? Spróbujmy myśleć i wyciągajmy wnioski. Prowadźmy wszystkich do Pana Jezusa. Niech Go wszyscy ukochają. Pracujmy w ten sposób też na naszą wieczność.
dyrektor Radia Maryja

Przeczytałam ten cytat i pozwolę sobie jako katoliczka porozmawiać z Panem o pobożnym wirusie, o życiu, o chrześcijaństwie. Nie obrażę się, jeśli Pan nie odpowie. Jest Pan wszak bardzo zapracowany.

Obserwuję Pańską działalność od kilku lat. Niewątpliwie dostał Pan ogromny dar. Dar zjednywania sobie ludzi. Chwała Panu. Byłabym jedną z najszczęśliwszych matek, gdyby znalazł Pan chwilę, może podczas jazdy samochodem czy podczas modlitwy (tak byłoby najlepiej), gdyby zastanowił się Pan, jak ten dar wykorzystuje.

Kto dziś dla Pana jest autorytetem? Czy jest nim Pan Bóg, Jezus, Maryja, Duch Święty, może to za daleko, ma Pan prawie pod ręką papieża Franciszka. Gdyby Pan zechciał, pewnie moglibyście porozmawiać jak człowiek z człowiekiem

Pan Bóg powiedział, nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną. Czy mówiąc o pobożnym wirusie, nie kpi Pan z Boga. Stworzył Pan swój świat. W tym świecie jest, powiem językiem młodzieży, „na bogato”. Tutaj nawet bezdomni są bogaci i przed śmiercią oddają Panu samochody. W Pańskim świecie emeryci są bogaci. Całość lub znaczną część swoich pieniędzy oddają. Potrafił Pan tak ich zjednoczyć wokół własnej osoby, iż wierzą, że za ten wdowi grosz, zamiast kupić np. leki czy jakikolwiek inny cel, kupią sobie pobyt w Królestwie Bożym. Bo to Pan dla nich jest Bogiem. Dla tych, którzy słuchają Pańskiego Radia, oglądają Pańską telewizję. I gromadzą się, żeby w pełnej krasie zobaczyć swojego Boga, Pana Rydzyka.

Panu nie jest potrzebne Niebo, Niebo stworzył Pan dla siebie i najbliższych współpracowników na ziemi. Na tej ziemi! Co Pan zrobił z Polską? Może Pan zacząć szukać odpowiedzi. Nigdy nie jest za późno. Za późno będzie, gdy zapyta o to Pana św. Piotr u bram niebieskich. Prędzej obejrzą Królestwo Boże ci, którzy nieświadomie chcą sobie za Pańskim pośrednictwem kupić Królestwo Boże niźli Pan.

Pismo mówi również, gdzie dwóch lub więcej wspólnie się modli, tam i Ja jestem. Może dlatego zwołuje Pan zebrania swoich wyznawców podczas pandemii. Proszę jednak pamiętać, że główny Pański elektorat to ludzie starsi, obciążeni różnymi chorobami. Dziś trzeba ich chronić, aby mogli żyć chociażby dla swoich wnuków, a nie umierali samotnie na Covid, bez możliwości pożegnania rodziny.

Przecież nie chce Pan, aby Pańscy wyznawcy umierali. Kto wtedy utrzyma Pańskie media. Przecież każdego dnia prosi Pan o jałmużnę. A jałmużnę trzeba odczuć i ten wdowi grosz jest niewątpliwie jałmużną. Tylko czy Pańscy wyznawcy nie płacą zbyt wysokiej ceny? Przypomnę Panu, że Pan Bóg udziela odpustu zupełnego przez media. Przykładem jest modlitwa Ojca Świętego Państwu i Światu. Tylko cholera, jak tak można bez kopert?

Do życia bez kopert nawołuje Pana Papież Franciszek. Mnie Pan nie posłucha. Proszę posłuchać Papieża.

Pozdrawiam

Mama bez Nieba na Ziemi

Czekamy na Wasze opinie, komentarze. Piszcie:listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.