Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sytuacja polityczna w naszym kraju staje się coraz bardziej poważna. Pozbawiona wszelkich hamulców partia rządząca dąży do przejęcia kolejnych obszarów życia publicznego. Jej agresywna i konfrontacyjna polityka doprowadziła do powstania ogromnych podziałów społecznych, których zasypywanie może potrwać dziesięciolecia.

Od dłuższego czasu prowadzona jest wulgarna i prymitywna w swej formie nagonka na wolne media, sędziów, samorządowców, nauczycieli, a ostatnio na różne mniejszości. Czynnie angażują się w nią publicyści, urzędnicy, wójtowie, burmistrzowie, posłowie i przedstawiciele najwyższych władz państwowych spod znaku brunatnej ideologii PiS.

Ci ludzie nie są godni piastowania jakichkolwiek funkcji publicznych, a niektórzy z nich już dawno powinni stanąć przed Trybunałem Stanu. Z wielkim niepokojem należy przyjąć zapowiedzi wdrożenia kolejnych pseudoreform mających na celu dopełnienie narodowo-socjalistycznej rewolucji i tym samym wychowanie nowego człowieka – prawdziwego Polaka.

Bardzo ważnymi ogniwami tej obrzydliwej polityki są również liczne organizacje fundamentalistyczne, antyaborcyjne czy neofaszystowskie oraz Kościół katolicki. Poziom demoralizacji, patologii, zaprzaństwa i obskurantyzmu, jaki osiągnęła największa instytucja religijna w kraju, pozbawia ją jakiegokolwiek prawa do wypowiadania się w kwestiach moralnych i społecznych. Ta sytuacja sprawia, że Polska nie może dzisiaj być już zaliczana do grona państw w pełni cywilizowanych, nad czym ubolewają również nasi przyjaciele z Unii Europejskiej.

W tych dramatycznych okolicznościach bezskutecznie próbuje się odnaleźć opozycja sejmowa – coraz bardziej nieudolna, podzielona, skłócona i sprzedajna.

Raczej nie można już żywić nadziei, że którakolwiek z obecnych partii czy koalicji opozycyjnych będzie w stanie w najbliższej przyszłości obalić złe rządy i przywrócić normalność.

Dlatego my jako obywatele możemy polegać w tej chwili wyłącznie na sobie i na organizacjach pozarządowych, które jeszcze dzielnie walczą o resztki demokracji na różnych frontach i patrzą władzy na ręce.

W związku z tym pragnę zwrócić się do Państwa z apelem o wsparcie tychże organizacji, jeśli bliskie są Państwu takie wartości, jak praworządność, prawa człowieka, świeckie państwo, społeczeństwo otwarte i transparentność życia publicznego.

Może NGO-sy obalą PiS?

Poniżej zamieszczam listę stowarzyszeń, które postanowiłem wspierać comiesięcznymi datkami:

  • Fundacja im. Stefana Batorego
  • Otwarta Rzeczpospolita – Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii
  • Fundacja Wolność od Religii
  • Kampania przeciw Homofobii
  • Sieć Obywatelska Watchdog Polska

Powyższe organizacje pozarządowe działają w Polsce od wielu lat i są w pełni transparentne. Sprawozdania finansowe, a także szczegółowy opis ich działalności dostępne są na właściwych stronach. Ponadto posiadają one status OPP, co oznacza, że można odliczyć darowiznę od podstawy podatkowej i/lub przekazać 1% podatku w rozliczeniu rocznym.

Oczywiście nie namawiam, aby Państwo wspierali akurat ww. stowarzyszenia. Każdy może dokonać samodzielnego wyboru potencjalnych beneficjentów (na portalu WWW.ngo.pl dostępny jest ich obszerny wykaz).

Swój apel kieruję przede wszystkim do tych z Państwa, którzy chcieliby się zaangażować w obronę demokracji i praw człowieka, jednak z przyczyn zawodowych, czasowych, rodzinnych, zdrowotnych czy innych nie mogą brać udziału w demonstracjach, czy też nie chcą zapisywać się do partii politycznych.

Czekamy na Wasze listy, opinie, komentarze. Wyborcza to Wy. Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.