Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na portalu Wyborcza.pl opublikowany został bardzo interesujący list prof. Bohdana W. Oppenheima do abpa Marka Jędraszewskiego. Autor zastanawia się nad przyczyną ataków biskupów, w tym arcybiskupa Jędraszewskiego, na środowisko LGBT+, pisząc m.in.: "Zamieracie ze strachu, że geje, żyjąc spokojnie i jawnie w tolerancyjnym społeczeństwie, nie muszą już szukać schronienia w stanie duchownym...".

Od dawna mam identyczne zdanie co do przyczyny ataków biskupów, księży i zakonników na środowisko LGBT+. Przyczyną jest też chęć odsunięcia podejrzeń w stosunku do siebie i reakcja w stylu "łapaj złodzieja!".

W czasach demokracji, tolerancji i otwartych granic chłopak czy dziewczyna ze wsi lub prowincjonalnego miasteczka nie muszą się już ukrywać ze swoją orientacją seksualną w seminarium duchownym czy w nowicjacie zakonnym. Tacy młodzi ludzie mogą sobie wyjechać do Wrocławia, Krakowa czy Berlina, poszukać pracy, wynająć mieszkanie, zamieszkać z ukochaną osobą, chodzić do swoich klubów.

Nie muszą już jak dotychczas oszukiwać rodziny i znajomych, mówiąc "poczułem powołanie", i ukrywać się po plebaniach lub za murami klasztornymi.

Marsze środowisk LGBT+ organizowane nawet w miastach powiatowych wysysają potencjalnych kandydatów do seminariów duchownych i do nowicjatów zakonnych. A i niektórzy czynni księża, zakonnicy i zakonnice, patrząc na te marsze, "stają w prawdzie" i porzucają sutanny i habity .

Część katolickich seminariów duchownych w Polsce została zlikwidowana, a do części z nich zgłasza się np 1 (słownie: jeden) kandydat - jak do seminarium duchownego w Olsztynie. Podobnie jest z nowicjatami zakonnymi męskimi i żeńskimi. Normalniejemy. Europeizujemy się. A to cieszy .

Arcybiskup Jędraszewski i inni biskupi już czują nadchodzące braki kadrowe i przymus importu księży z Filipin, Madagaskaru czy z Wybrzeża Kości Słoniowej. Tylko czy wierni ćwiczeni w braku tolerancji zaakceptują takiego proboszcza? I to jest przyczyna niepokoju Jędraszewskiego i jedna z przyczyn jego ataków m.in. na gejów, lesbijki, osoby transpłciowe, na filozofię gender, na feminizm, na wartości europejskie i na demokrację.

Czytelnik

To kolejny głos w dyskusji. Czekamy na kolejne. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.