Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Witam, jestem matką dziecka, które uczęszcza do jednego z liceów w Lublinie. Bardzo nie podobają mi się  obostrzenia, które nałożyła pani dyrektor na uczniów w nowym roku szkolnym.

Dzieci muszą nosić maseczki na lekcjach. To nie do pomyślenia, by funkcjonować przez tak długi czas, czasem siedem godzin zajęć, w maskach. Dzieci naprawdę się męczą. 

Uczniom nie można również zmieniać miejsc, wychodzić na przerwy (chyba że do toalety).

Siedzenie na miejscu tyle godzin może narazić dziecko na urazy kręgosłupa.

Prosiłabym o interwencję w tej sprawie, może gdy dojdzie to do szerszego grona osób, ktoś decyzyjny zareaguje.

czytelniczka

Czekamy na Wasze opinie, komentarze. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj także o nauczaniu lekcji religii

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.