Po raz kolejny rocznica Sierpnia '80 obrazuje nasze podziały. Szybko zapomnieliśmy o tamtych trudnych, ale pełnych nadziei i solidarności czasach. Zastanówmy się, czego uczymy młode pokolenie
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Jeszcze dziś przeczytałam, że minister edukacji narodowej mówi, że o Lechu Wałęsie trzeba uczyć, że był twarzą "Solidarności", ale jednocześnie współpracownikiem służb.

Jest to draństwo najwyższego gatunku. Po pierwsze, od kiedy minister edukacji pisze historię państwa? Zawsze myślałam, że od tego są historycy.

Po drugie, cóż to jest za autorytet, którego prywatna ocena ma być wykładana w szkołach? Gdzie był ten pan, kiedy Lech Wałęsa i jego współpracownicy ryzykowali swoją wolność, bezpieczeństwo swoje i swoich rodzin dla kraju?

Czego wielkiego dla kraju dokonał pan Piontkowski, żeby decydować o miejscu innych w historii? Ciekawe, gdzie w historii ten pan znajdzie miejsce dla panów Mazowieckiego, Geremka, Kuronia i setek innych? Chociaż właściwie nie jestem ciekawa jego zdania. Wiem, że oni wszyscy zapisali się chlubnie w naszej historii, a o nim nie będzie nawet wzmianki.

Jest mi bardzo żal, że świat pamięta o naszym Sierpniu, a my się żremy, zamiast być dumni i dziękować naszym bohaterom.

Przykro to mówić, ale jesteśmy narodem, który dał się kupić za marne 500 plus, 13 emeryturę i obietnice bez pokrycia. Szybko zapomnieliśmy o tamtych trudnych, ale pełnych nadziei i solidarności czasach. Zastanówmy się, czego uczymy młode pokolenie.

Kiedy Lech Wałęsa mówi, że przegrał wszystko, to jest mi niewyobrażalnie za nas wstyd.

Wiem doskonale, że to wszystko dzieje się za naszym przyzwoleniem i za nasze pieniądze. I tym bardziej mnie to boli.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    gorzkie słowa, jednak prawdziwe. podzielam sentyment
    już oceniałe(a)ś
    24
    1
    Kaczyńskiemu wydaje się, że poniewierając nazwiskiem pana prezydenta Wałęsy wyniesie swoje na piedestały. Tymczasem skala je na wieki. Kiedyś będzie mówiło się o np. rządach Kaczyńskiego, jak dzisiaj mówi się o Pyrrusowym zwycięstwie. A o panu prezydencie Wałęsie powiedzą "przywódca Solidarności", obalił komunizm.
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    Panie Wałęsa, moja córka rozpoczęła dziś studia za granicą - nie przegrał Pan....
    @Doloressss
    Moje '' maluchy '' też jadą uczyć się w wolnych krajach. Nie chcą żyć w '' Polsce'' PiS i Brunatnej Góry.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Przez te 30 lat w umysłach 10 mln Polaków mogących i chcących głosować nastąpiły zmiany nie do odwrócenia. Dzięki Lechu. Jesteśmy mentalnie WOLNYMI LUDŹMI , '' dzięki Tobie ''. Nic już tego nie odwróci. Mogą próbować ( co robią ) zrobić z nas niewolników , więźniów ale Targowica się nie powtórzy. Przerobimy Oświecenie od początku do końca. Osobiście mam nadzieję , że będzie to na wzór Rewolucji Francuskiej. Wtedy będziemy wolni w ilości ok 30 mln Polaków. Wrzód KK trzeba odciąć drastycznie.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Wałęsa sprzedał Polskę klerowi. Jest współwinny tego, co się teraz dzieje.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Się żremy?
    Tej połowie od 500+ to zwisa, bo jaki pożytek z jakejś transformacji, dla nich liczy się to co im ktoś daje teraz.
    A druga, opozycyjna połowa z nikim się w większości nie żre bo wie wystarczająco dobrze, że to co mówi PiS to bzdury. Żrą się tylko politycy PiS a właściwie zapluwają jadem, bo im jednym nie wstyd kłamać.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0