Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po 30 latach mieszkania w Niemczech jestem obecnie od pół roku w Szczecinie i stałem się pilnym obserwatorem polskiego życia politycznego.

Z konieczności, bo to mnie bardzo porusza, obserwuję proces walki środowisk LGBT o swoje prawa. I widzę zasadniczą różnicę w jakości przeobrażeń społecznych w celu zmian poglądów społeczeństwa na kwestie osób LGBT.

Najważniejsza 30 lat temu w zmianie spojrzenia obywateli RFN na osoby LGBT była masowa edukacja społeczeństwa. W prasie, radiu, telewizji było pełno wywiadów z osobami LGBT. Nawet pamiętam wywiad z dojrzewającym chłopcem, który miał dwóch tatów. I on mówił, że to nie ma żadnego wpływu na jego seksualność, bo on jest hetero. Polskie społeczeństwo jest zacofane. Jeżeli biskupi twierdzą, że "to się da wyleczyć”, to co mówić o ludziach ze wsi.

Proszę was, wzmóżcie wysiłki edukacyjne, wystartujcie programy radiowe, telewizyjne, niech homoseksualne osoby do was dzwonią i opowiadają o swoim życiu

To będzie najlepsza rzecz, dużo lepsza niż wieszanie tęczowych flag na pomnikach. Bo to jest klucz do zmiany poglądów całego społeczeństwa, która jest Polsce bardzo potrzebna.

Czekamy na Wasze listy, opinie, analizy. Wyborcza to Wy. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.