Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dawid Żuchowicz, wieloletni fotoreporter "Gazety Wyborczej", miał 6 lipca relacjonować wystąpienie prezydenta RP w Pałacu Prezydenckim. Tego dnia Andrzej Duda podpisywał projekt zmiany Konstytucji RP zakazujący możliwość adopcji dzieci przez osoby pozostające w związkach jednopłciowych.

Dziennikarze, którzy chcieli uczestniczyć w wydarzeniu, nie musieli się wcześniej akredytować. Żuchowicz opowiadał, że przed wejściem do biura przepustek pojawił się jako jeden z pierwszych, pokazał legitymację. “Decyzją biura prasowego niestety nie możemy pana wpuścić” - odpowiedział pracownik Kancelarii Prezydenta RP. Nasz fotoreporter dopytywał, czy chodzi o to, że jest z “Gazety Wyborczej”. - Pracownik kancelarii odpowiedział, że tak - relacjonował Żuchowicz.

Za mało miejsca dla "Wyborczej"

"Kiedy RPO zapytał w lipcu o przyczyny takiego zachowania Kancelarii Prezydenta (chodziło o dziennikarzy „Gazety Wyborczej” i „Faktu”), szefowa kancelarii Halina Szymańska wyjaśniła, że nie było już dla nich miejsca z powodu obostrzeń pandemicznych. Jednak sami dziennikarze przedstawiają tę sytuację inaczej: nie zostali wpuszczeni, mimo iż byli jednymi z pierwszych na miejscu" - czytamy w komunikacie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Stawka  to konstytucyjna wolność słowa

Dlatego RPO pyta dalej – stawką jest dostęp mediów do informacji i konstytucyjna wolność słowa w czasie, gdy obywatele podejmowali decyzje wyborcze.

  • Z treści odpowiedzi minister Szymańskiej wynika, iż niewpuszczenie dziennikarzy do budynku Pałacu Prezydenckiego wynikało z informacji, jaką otrzymał pracownik odpowiedzialny za media, o przekroczonym limicie osób mogących wziąć udział w wydarzeniu z uwagi na ograniczenia wprowadzone w związku z wystąpieniem stanu epidemii COVID-19 – pisze RPO.
  • Niemniej, jak wskazują sami dziennikarze, sytuacja miała inny przebieg. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” był trzeci w kolejności, jednak nie został wpuszczony do budynku, chociaż wpuszczane były osoby znajdujące się w kolejce za nim. Podobnie odmówiono wstępu dziennikarzowi „Faktu”, chociaż po jego przybyciu do budynku wchodzili do środka dziennikarze i fotoreporterzy. Opisana przez dziennikarzy sytuacja wskazuje w związku z tym, że przyczyną niewpuszczenia dziennikarzy nie była zbyt duża liczba osób znajdujących się w budynku.

- W związku z powyższym, stosownie do art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2020 r., poz. 627), zwracam się do Pani Minister o bardziej wnikliwe

zbadanie tej sprawy, w tym o przeanalizowanie zapisu monitoringu z kamer znajdujących się w budynku Pałacu Prezydenckiego, i przedstawienie w tym zakresie wyjaśnień. Proszę również o przesłanie Rzecznikowi kopii przeprowadzonej analizy oraz samego zapisu z kamer (w dostępnym uniwersalnym formacie) – pisze RPO.

Czekamy na Wasze listy, opinie, komentarze. Wyborcza to Wy. Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.