Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowny Panie Komendancie,

Jak zapewne Panu wiadomo, od kilku lat jesteśmy obecni na ulicach polskich miast. Realizujemy tam w praktyce naszą wolność organizowania i uczestniczenia w pokojowych zgromadzeniach. Wolność tę gwarantuje nam ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny. Ten sam, którego strzec przed podjęciem służby ślubował Pan i pana podwładni, policjanci. Ślubowaliście także pilnie przestrzegać prawa.

Z perspektywy tych kilku lat liczymy już w setkach bezpodstawne legitymowania, nielegalne, bezzasadne i nieprawidłowe zatrzymania, kierowane do sądów bezpodstawne wnioski o ukaranie za niepopełnione wykroczenia. Dzięki Pana podwładnym przećwiczyliśmy wszystkie możliwe typy wykroczeń związanych z rzekomym naruszeniem przepisów o zgromadzeniach, umieszczaniem napisów w miejscach publicznych, odmową poddania się legitymowaniu, tamowaniem lub utrudnianiem ruchu.

Czy sprawdzane są statystyki zatrzymań?

Nasza ocena działań podejmowanych przez podległych Panu policjantów, wykonujących przecież rozkazy i polecenia swoich dowódców i przełożonych, nie jest gołosłowna i nie jest subiektywna. Potwierdzają ją orzeczenia sądów, które gromadzimy i analizujemy. Zakładamy, choć w tej kwestii bardziej intuicyjnie niż w oparciu o wiedzę, że orzeczenia te poddawane są ocenie statystycznej i analizie także przez podległych Panu funkcjonariuszy. To nie powinno być trudne. W każdym wypadku stwierdzenia bezzasadności, nielegalności lub nieprawidłowości zatrzymania sąd zawiadamia o tym właściwego Komendanta. Zakładamy także, że Policja dysponuje danymi dotyczącymi skuteczności wniosków o ukaranie w sprawach o wykroczenia, które składa przeciwko nam do sądów.

Nasze statystyki zapewne są niepełne. Tworzymy je w oparciu o informacje osób

korzystających ze wsparcia oferowanego przez grupę pomocy prawnej ObyPomoc działającą przy Fundacji Wolni Obywatele RP. Wyłania się z nich jednak obraz niepokojący dla wizerunku i wiarygodności, przede wszystkim zaś dla oceny praworządności działań Policji. Z zebranych przez nas pomiędzy 11 kwietnia 2017 r. a 31 lipca 2020 r. danych wynika, że wobec 671 osób uczestniczących w pokojowych, opozycyjnych zgromadzeniach, a następnie obwinianych przez Policję o popełnienie wykroczeń, zapadły orzeczenia uniewinniające lub umarzające postępowanie. Ponad połowa tych orzeczeń jest już prawomocna. Tylko 17 osób zostało przez sądy uznane za winne popełnienia wykroczenia, z czego osiem wyroków jest prawomocnych. Nie więcej niż dwa i pół procentu – taka jest orientacyjna skuteczność oskarżeń Policji potwierdzona orzeczeniami sądów. Inną jej miarą jest rosnąca wysokość przyznanych obywatelom przez sądy zadośćuczynień za nielegalne i bezzasadne zatrzymania.

Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują sądy.

To do nich, a nie do Policji należy ostatnie słowo w kwestii stosowania i wykładni przepisów prawa. Powtarzalna, stabilna linia orzecznicza sądów kształtuje wiedzę i przekonanie obywateli, ale też organów państwa, co jest przez prawo dozwolone, a co zabronione. Nikomu, w szczególności władzy publicznej, nie wolno zmuszać człowieka do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Organy władzy publicznej, zatem także Policja, mają natomiast obowiązek działać wyłącznie na podstawie i w granicach prawa. Zarzucanie sądów koniecznością prowadzenia setek zbędnych, nieznajdujących oparcia w prawie postępowań powoduje wymierne koszty obciążające podatników — a przede wszystkim zaprzecza społecznemu poczuciu praworządności i sprawiedliwości.

Tak o Panu, jak o nas samych, chcemy myśleć jak o ludziach poważnych. Ludzie poważni tym między innymi różnią się od niepoważnych, że próbują wyciągać prawidłowe wnioski z bezspornych faktów. Jeżeli zgadza się Pan z nami co do tych kilku prostych prawd, zakładamy, że uzna Pan za słuszne i zasadne udzielić nam odpowiedzi na kilka pytań.

 Nasze pytania:

  • 1. Czy Policja pod Pana kierownictwem respektuje prawomocne orzeczenia sądów stwierdzające bezprawność działań funkcjonariuszy wobec uczestników pokojowych, opozycyjnych zgromadzeń oraz niezasadność kierowanych wobec tych osób wniosków o ukaranie?
  • 2. Jakie czynności podjęte zostały przez Policję pod Pana kierownictwem w efekcie zawiadomień sądów stwierdzających bezzasadność, nielegalność lub nieprawidłowość zatrzymań osób biorących udział w pokojowych, opozycyjnych zgromadzeniach?
  • 3. Czy funkcjonariusze dokonujący takich zatrzymań lub wydający im rozkazy i polecenia przełożeni zostali pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej lub przynajmniej pouczeni o popełnionych uchybieniach i zobowiązani na przyszłość do przestrzegania obowiązującego prawa?
  • 4. Czy po prawomocnych wyrokach zasądzających zadośćuczynienia pieniężne na rzecz niesłusznie zatrzymanych skierowano w imieniu skarbu państwa roszczenia zwrotne wobec funkcjonariuszy, którzy swoimi bezprawnymi działaniami spowodowali zatrzymania?
  • 5. Czy treść prawomocnych orzeczeń sądowych w sprawach dotyczących wykroczeń związanych z udziałem w pokojowych, opozycyjnych zgromadzeniach jest przedmiotem narad, szkoleń i zaleceń zmierzających do zapewnienia zgodności działań Policji z obowiązującym prawem?
  • 6. Z jakich powodów, pomimo setek orzeczeń sądowych poddających krytycznej ocenie podejście funkcjonariuszy Policji do pokojowych zgromadzeń i ich uczestników, nie uległa zmianie praktyka działań Policji, a niezasadne i bezprawne zachowania funkcjonariuszy są wciąż powielane?
  • 7. Czy Policja pod Pana kierownictwem chroni ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny i przestrzega obowiązującego prawa, czy na polityczne zlecenie nadużywa uprawnień, zwalczając opozycyjną wobec władzy aktywność obywatelską?

Pytania te zadajemy Panu publicznie i na publiczną odpowiedź liczymy.

Czekamy na wasze listy, opinie, komentarze. Wyborcza to Wy. Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.