Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ludzie prezydenta z podwyżkami, lekarze z wyższymi karami za błędy medyczne. Nie oglądając się na nastroje społeczne, podwyżki dał właśnie wszystkim swoim pracownikom prezydent Andrzej Duda. Zgodnie z zarządzeniem prezydenta Andrzeja Dudy obejmą ok. 400 osób. Pensje niektórych będą podniesione nawet o 2 tys. zł.

Praca ochrony zdrowia w pandemii. Podwyżki dla medyków

Na podobną hojność nie mają co liczyć pracownicy ochrony zdrowia, którzy od marca dają z siebie wszystko w opiece nad zakażonymi koronawirusem.

O nasze zdrowie walczy dziś 1,5-tys. zespół ratowników medycznych, 280 tys. pielęgniarek i 130 tys. lekarzy. Przez lata niedoceniani i źle wynagradzani. Głodujący lekarze rezydenci usłyszeli w 2017 r. od posłanki PiS sugestię emigracji: „Niech jadą”.

Po latach pracy przeciętna pensja pielęgniarki to 3 tys. zł netto.

Ratownicy medyczni czy diagności laboratoryjni badający nie tylko koronawirusa zarabiają podobnie (ok. 3 tys. netto). Wszyscy łatają budżety domowe nadgodzinami. Rekordziści  - ratownicy medyczni - mają po 400-500 nadgodzin w miesiącu.

Lekarze w podziękowaniu za swoje zaangażowanie otrzymali wpisane do „tarczy antykryzysowej” podwyższenie kar za błędy medyczne.

Nie pomogły apele do prezydenta, by nie podpisywał zmian. Kiedy na początku sierpnia wyszli protestować przeciwko zmianom na ulice Warszawy, ich postulaty nikogo nie zainteresowały.

Co mogłaby zrobić opozycja, aby przebić się z tą sprawą?

Czekamy na Wasze listy, opinie, komentarze, analizy. Listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.