Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Panie Prezydencie, Panie Premierze, Posłowie i Senatorowie, w imieniu swoim własnym oraz mojej grupy na Facebooku ludzi poszkodowanych w systemie emerytalnym i niemających innej alternatywy prawnej jak praca ponad 40 lat.

Gratulujemy posłom sejmu RP przegłosowania (przepchnięcia pod osłoną nocy) ustawy podnoszącej uposażenia dla wszystkich polityków od 113 proc. do 58 proc.

W Sejmie podwyżki. Pensje posłów będą wyższe mimo kryzysu.

Zaiste jest to prawo i sprawiedliwość? To taki prezent dla Polaków za wygrane przez pana prezydenta wybory.

Panie prezydencie, niech pan nie podpisuje tak skandalicznej, okradającej nas podatników ustawy. To jest niesprawiedliwe i krzywdzące dla milionów Polek i Polaków, którym kryzys i bieda zaglądają każdego dnia w oczy.

To nie jest ten czas, nie ta chwila, podnosić uposażenia politykom, kiedy bezrobocie i kryzys trawią naszą gospodarkę.

Co powie pan prezydent tym, którzy od najmłodszych lat pracują dla tego kraju, a obiecanej przez pana emerytury stażowej nie widać. Nad tym posłowie i politycy debatują (udają, że debatują) już szósty rok. Swoje uposażenie ustanowili panowie pod osłoną nocy bez kłótni i zbędnego debatowania.

Prosimy pana prezydenta, aby pochylił się nad losem tych 400 000 tysięcy Polaków, którzy są zmuszeni bez innej alternatywy pracować nawet po 50 lat.

Obiecał pan prezydent nam to już dwukrotnie - w 2015 i 2020 roku. Wymaga tego przyzwoitość, uczciwość, którą pan prezydent zawsze podkreśla publicznie. Wątpimy, czy rządząca partia PiS ma coś wspólnego ze sprawiedliwością.  

Czekamy na wasze listy, opinie, komentarze. Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.