Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Policja jest bardzo brutalna na prodemokratycznych demonstracjach. To już nie są policjanci, ale niemalże jakieś bojówki partyjno-kościelne. Są bardzo brutalni przez swoją anonimowość - twarze mają szczelnie zakryte maseczkami i nie posiadają wymaganych identyfikatorów. Nie pozwalają się też wylegitymować. Boją się jawności, gdyż wiedzą, że dokonują przestępstw podczas tych brutalnych i bezprawnych interwencji.

Opozycja powinna domagać się, by zamiast maseczek policjanci nosili przezroczyste przyłbice i na mundurach mieli widoczne identyfikatory z nazwiskami. Policjantów należy pytać o podstawę prawną interwencji, o podstawę faktyczną, a jeżeli się uda - spisywać ich nazwiska i numery rejestracyjne samochodów, którymi jeżdżą (cele dowodowe). Wszystko to dla ewentualnych celów prokuratorsko-sądowych należy archiwizować w formie papierowej i fotograficznej.

Piszcie: Listy@agora.pl

Czekamy na wasze pytania, relacje, opinie, analizy.

Jak reagować, gdy policja używa środków nieadekwatnych do sytuacji? Ta sytuacja pokazuje, że można wygrać z policją.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.